logo
logo

Zdjęcie: facebook.com/powrotrobertablogspotcom/ Internet

To były dziwne kwalifikacje

Sobota, 13 kwietnia 2019 (11:55)

„Balans auta był dzisiaj inny niż do tej pory” – powiedział Robert Kubica po kwalifikacjach do niedzielnego wyścigu Formuły 1 o Grand Chin. Kwalifikacje ocenił je jako „dziwne”. Robert Kubica z teamu Williams był najwolniejszy w stawce 18 kierowców, którzy do nich przystąpili.

Kubica nie był do końca zadowolony z rezultatów walki o pole position. Jego zdaniem, samochód zachowywał się inaczej niż podczas piątkowych treningów.

– Zmiany balansu z wyjazdu na wyjazd robią się naszą wizytówką – powiedział z sarkazmem Kubica i dodał, że był zaskoczony tą sytuacją i nie znał jej przyczyn.

– Balans auta był inny niż do tej pory. To mnie zaskoczyło. Próbowałem poprawić sytuację tym, co mam w kierownicy, czyli ustawieniami. Było trochę lepiej, ale trzeba przeanalizować, co się dzieje – zaznaczył Kubica na antenie stacji telewizyjnej Eleven Sports.

Jego zdaniem rezultat, jaki uzyskał w Q1, mógł być lepszy, gdyby nie dość nerwowo zachowujący się samochód ekipy z Grove.

– Przegrzewały się opony, próbowałem o nie odpowiednio zadbać. Początek był słaby, gdyż balans był nierówny. Straciłem przyczepność tyłu w jednym z zakrętów. Potem odrobiłem to w 11. i 12. zakręcie. Ale gdy poczułem lepszą przyczepność, to straciłem tył i postawiło auto bokiem. Tam straciłem 0,1-0,2 sekundy – analizował kierowca.

Na pytanie, czy w niedzielę w trakcie wyścigu zespół będzie nadal szukał rozwiązań problemów, czy obaj zawodnicy – także Brytyjczyk George Russell – zaczną się ścigać, Kubica stwierdził krótko: „Musimy znaleźć odpowiedzi na szereg pytań, ale nie w trakcie wyścigu”.

Niedzielny wyścig – tysięczny w historii F1 – rozpocznie się o godz. 8.10 czasu polskiego.

RP, PAP

Aktualizacja 1 czerwca 2019 (09:22)

NaszDziennik.pl