logo
logo

Zdjęcie: Ewa Sądej/ Nasz Dziennik

Pasja pomoże

Poniedziałek, 24 lutego 2020 (22:31)

Nie mam obaw – tak Robert Kubica odpowiedział dziś na pytanie dotyczące ewentualnych obaw związanych z pogodzeniem roli kierowcy testowego w Formule 1 i regularnych startów w serii DTM. Jak dodał, jest dumny z tego, że w obu jeździć będzie pojazdem w narodowych barwach.

Kubica był dziś w Warszawie. Nie tylko on zresztą, bo w stolicy zjawili się również dwaj wyścigowi kierowcy zespołu Alfa Romeo Racing Orlen: Fin Kimi Räikkönen i Włoch Antonio Giovinazzi, oraz szef teamu, Frédéric Vasseur. Wszyscy oni opowiadali o nadziejach związanych ze zbliżającym się sezonem, znaczeniu sponsorskiej umowy z Orlenem i gigantycznej roli, jaką ma odegrać nasz rodak – pierwszy i jak do tej pory jedyny Polak w najsłynniejszej serii wyścigowej świata.

– Współpraca z Orlenem jest dla nas ogromną szansą, ale przynosi korzyści obu stronom, bo my będziemy mogli dać tej firmie ekspozycję na cały świat, na jakiej jej zależy. Jesteśmy zespołem środka stawki, nasze cele są zatem długoterminowe. Przede wszystkim nie możemy stać w miejscu. Zainwestowaliśmy sporo w symulator, a Robert ma duże doświadczenie z pracy z nimi, będzie więc dla nas wielkim atutem – powiedział Vasseur, dodając, że „porozumienie z Orlenem oraz z Kubicą jest nowym etapem w rozwoju teamu”.

Sam Kubica w 2020 roku nie będzie się ścigał. Zostały mu przydzielone inne role i zadania, ale też niezwykle ważne, bo to od Polaka, od jego czucia bolidu oraz umiejętności i współpracy z inżynierami będzie też zależał kierunek, w którym zespół podąży. Nikt nie ma wątpliwości, że w tych aspektach trudno znaleźć kogoś bardziej kompetentnego od Roberta – i aż dziw, że z jego wiedzy i doświadczenia w tak minimalnym stopniu w zeszłym roku skorzystał Williams. Miniony sezon spędzony w tej brytyjskiej stajni okazał się dla Kubicy drogą przez mękę. Niekompetencja jego przełożonych, popełniane błędy, dziwne decyzje spowodowały, że zarówno on, jak i Orlen z Williamsem rozstał się z ulgą. Alfa Romeo Racing Orlen ma być nowym rozdaniem i być może ostatnią szansą na to, by jeszcze kiedyś w F1 na poważnie zaistnieć.

– Dziś wszystko zdaje się wyglądać trochę łatwiej niż rok temu. Porównywanie bolidów nie ma sensu, musimy się skoncentrować na naszej pracy. Inne zespoły też nie śpią, dlatego zmniejszenie straty do nich nie będzie łatwym zadaniem. Dopiero pierwsze wyścigi dadzą nam odpowiedzi na wiele ważnych pytań – przyznał Kubica.

Jak wiadomo, pracę w Formule 1 będzie łączył z regularnymi startami w mistrzostwach serii DTM. To spowoduje, że jego kalendarz napnie się do granic możliwości, ale Robert nie obawia się, by z tego powodu mógł sobie z czymś nie poradzić. – Robienie dwóch sezonów w jeden rok nie będzie łatwym zadaniem i zdaję sobie z tego sprawę, ale wierzę, że moja pasja i chęć ścigania okażą się pomocne – powiedział.

Zarówno bolidy Alfy Romeo, jak i BMW, w którym Kubica zasiądzie w DTM, będą pomalowane w biało-czerwone barwy i jak sam przyznał, będzie to miało dla niego ogromne znaczenie. – Dla kierowcy kolor pojazdu nie odgrywa specjalnej roli, ale dla mnie, jako Polaka, fakt, że będę jeździł w narodowych barwach, jest czymś wyjątkowym. Jestem dumny z tego, że nie tylko ja reprezentuję Polskę na arenie międzynarodowej, ale mam też za sobą PKN Orlen – podkreślił.

Prezes paliwowego koncernu Daniel Obajtek raz jeszcze dziś podkreślił, że rola sponsora tytularnego zespołu Formuły 1 przynosi ogromne korzyści kierowanej przezeń firmie. – Decyzja miała nie tylko wymiar biznesowy, ale i społeczny. Formuła 1 jest marką bardzo rozpoznawalną. To 140 godzin transmisji na cały świat, więc w ten sposób promujemy naszą markę, a popularność i zaufanie są niezwykle ważne w biznesie – powiedział.

Z Kubicą i kierowcami Alfy Romeo spotkał się dziś także Andrzej Duda, a obecność głowy państwa potwierdziła tylko, z jak wielkim przedsięwzięciem mamy do czynienia. – Cieszę się, że ten bolid jest ze znakiem wielkiej polskiej firmy i w kolorach narodowych. Mam nadzieję, że będzie równie szybki, jak jest piękny, i będzie mijał linię mety jako pierwszy – powiedział prezydent, podkreślając rolę zaangażowania Orlenu w F1. – To bardzo dobry ruch, który pokazuje zarazem, jak bardzo jesteśmy ambitni, jak bardzo chcemy iść do przodu – przyznał.

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 12 marca 2020 (20:55)

NaszDziennik.pl