logo
logo

Zdjęcie: arch./ -

Piotr Hammer nie żyje

Wtorek, 21 lipca 2020 (16:50)

Polska szermierka w żałobie – zmarł Piotr Hammer, utytułowany trener, dla zawodników przyjaciel i ktoś, kto zawsze stał za nimi murem.

Dla nich to był szok, bo nic nie zapowiadało tragedii. Zawodnicy szykowali się do codziennych zajęć z trenerem, gdy okazało się, że doszło do dramatu. Piotr Hammer zmarł nagle, zostawiając podopiecznych, jak i całą szermierczą społeczność w żałobie.

Trenerem był wybitnym. W krakowskich klubach, Cracovii i AZS AWF, pracował z najlepszymi w kraju, wychowując całą plejadę mistrzów, medalistów olimpijskich, mistrzostw świata i Europy. To spod jego ręki wyszedł m.in. Radosław Zawrotniak, ostatni wciąż czynnie uprawiający szermierkę polski medalista igrzysk, czy Renata Knapik-Miazga, nasza nadzieja na olimpijskie podium w Tokio.

– Wspaniały człowiek i wspaniały trener, świetny pedagog. Uczył nas, jak skutecznie zadawać trafienia i jak radzić sobie w trudnych sytuacjach zarówno na planszy szermierczej, jak i w życiu. Był z nami podczas naszych sukcesów i wpierał nas przy każdej porażce. Niezwykle skromny i spokojny człowiek z empatią podchodzący do drugiego człowieka. Swoją postawą uczył nas, jak być mistrzami sportu oraz lepszymi ludźmi. Zawsze z uwagą nas słuchał i chętnie podejmował dyskusje. Rozumiał trud naszej pracy i wykonywał ją zawsze z pełnym zaangażowaniem oraz satysfakcją. Miał zawsze otwartą głowę i serce dla swoich zawodników. Przez cały czas wspólnego treningu i wielu rozmów był dla nas oparciem. Motywował nas w chwilach trudnych i wiedział, co powiedzieć w chwilach zwątpienia. Uczył nas, jak sobie radzić z trudnościami – tak Piotra Hammera wspominają ci, którzy mieli okazję pracować pod jego okiem: Ludomir Chronowski, Radosław Zawrotniak, jego żona Beata Tereba-Zawrotniak, Renata Knapik-Miazga i wielu innych. – Będziemy pielęgnować i przekazywać wiedzę, którą nam ofiarował – bo tego właśnie by chciał – zadeklarowali.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl