logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Khaled Elfiqi / PAP/EPA

Zadanie wykonane

Czwartek, 21 stycznia 2021 (20:54)

Polscy piłkarze ręczni pokonali dziś Urugwaj 30:16 w pierwszym meczu drugiej rundy mistrzostw świata rozgrywanych w Egipcie.

Biało-Czerwoni awansowali do niej z dwoma punktami na koncie „wyniesionymi” ze zmagań w grupie B, a konkretnie ze zwycięskiego pojedynku z Brazylią. Przed dzisiejszym spotkaniem mogli być spokojni, gdyż Urugwaj nie mógł sprawić im żadnych problemów. W zasadzie to półamatorska drużyna, która do drugiej rundy awansowała tylko dlatego, że z mistrzostwa wycofała się zdziesiątkowana przez koronawirusa drużyna Republiki Zielonego Przylądka. Trener Patryk Rombel mimo to przekonywał, że nasi zagrają z maksymalną koncentracją, że słabiutkiego rywala nie zlekceważą. Nie do końca to się udało, bo Polacy zagrali dziś słabo – i w żaden sposób nie usprawiedliwiała ich nieobecność trzech podstawowych zawodników Przemysława Krajewskiego, Macieja Gębali i Piotra Wyszomirskiego.

Być może naszych uspokoił początek, błyskawicznie zdobyte prowadzenie (4:1) i widoczna gołym okiem różnica umiejętności. Być może... Przez kilka kolejnych minut przecieraliśmy jednak oczy ze zdumienia, bo Polakom nie udało się nic, a ambitni i waleczni przeciwnicy doprowadzili do remisu 4:4! Dopiero kilka świetnych interwencji bramkarza Adama Morawskiego spowodowało, że Biało-Czerwoni zaczęli Urugwajczykom wyraźniej odskakiwać. I gdy wydawało się, że tak będzie już do końca, w ostatnich fragmentach pierwszej połowy nasi znów stanęli. Stanęli też tuż po przerwie i nagle ich przewaga stopniała do zaledwie trzech bramek (16:13). To był mały szok, szczególnie, gdy pamiętało się, że Niemcy wygrali z piłkarzami z Ameryki Południowej 44:13, a Węgrzy – 44:18.

Na szczęście padło kilka mocnych, męskich słów i Biało-Czerwoni się obudzili. Od stanu 16:13 na boisku dzielili już i rządzili w sposób niebudzący wątpliwości, dzięki czemu wygrali może nie tak efektownie, jak ich kolejni rywale, ale całkiem wyraźnie.

A najbliższe pojedynki Polacy rozegrają w sobotę z Węgrami (godz. 18.00) i w poniedziałek z Niemcami (20.30). Od ich wyników będzie zależeć, czy znajdą się w ćwierćfinale turnieju. I choć przed nimi zadania o wiele trudniejsze, nie wydają się być poza zasięgiem Biało-Czerwonych, którzy na tych mistrzostwach pokazywali się już ze znakomitej strony.

Polska – Urugwaj 30:16 (14:9). Polska: Mateusz Kornecki, Adam Morawski – Michał Olejniczak 1, Patryk Walczak 3, Szymon Sićko 5, Maciej Majdziński 1, Arkadiusz Ossowski, Kacper Adamski 3, Jan Czuwara 4, Maciej Pilitowski 1, Arkadiusz Moryto 8, Michał Daszek 2, Rafał Przybylski, Dawid Dawydzik 1, Tomasz Gębala 1, Piotr Chrapkowski.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl