logo
logo

Zdjęcie: Andrzej Grygiel/ Nasz Dziennik

Jest skarga Irańczyków

Piątek, 31 maja 2019 (21:47)

Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej przyjrzy się „sprawie” Michała Kubiaka, co może, ale nie musi, oznaczać, że kapitan reprezentacji Polski zostanie ukarany za swe kontrowersyjne wypowiedzi na temat graczy i kibiców z Iranu.

Kilka dni temu Kubiak udzielił internetowego wywiadu, o którym jest głośno nie tylko w naszym kraju. Znakomity siatkarz, kapitan narodowej drużyny, w zdecydowany sposób wyraził się w nim o zawodnikach reprezentacji Iranu, jak i ich kibicach. – Oni zawsze grają niewiniątka. Są niby super i fajni, a my najgorsi. Uważam, że to fatalni, złośliwi i chamscy ludzie. Dla mnie ten naród jest skreślony, mimo że oni dumnie nazywają się Persami, a nie Arabami – powiedział, komentując spięcia, do jakich od lat dochodzi w meczach Polaków z Irańczykami. Kiedy jego słowa „poszły w świat”, budząca emocje część rozmowy – na prośbę Kubiaka – została z wywiadu wycięta. Oczywiście w oryginalnej formie była nadal kolportowana, szczególnie w Iranie, budząc wrzenie widoczne choćby po internetowych komentarzach, jakie pojawiły się na portalach społecznościowych nie tylko Kubiaka, ale i innych naszych reprezentantów. Kapitan Biało-Czerwonych wywołany do tablicy wydał oświadczenie, które jednak sytuacji nie uspokoiło. „Mam prawo, a wręcz obowiązek reagować, gdy moja rodzina, moi przyjaciele z boiska oraz ja sam jesteśmy obiektem gróźb i wyzwisk ze strony graczy drużyny przeciwnej i ich agresywnych kibiców. A takie sytuacje miały miejsce podczas meczów z reprezentacją Iranu. Stanowczo podkreślam, że słowa, które padły z moich ust, były skierowane wyłącznie do osób, z którymi miałem osobiście do czynienia, tj. siatkarzy oraz ich szowinistycznych kibiców. Wyrażam ubolewanie, że moje słowa mogły zostać zrozumiane opacznie. Być może wypowiedziałem je w nieodpowiednim kontekście. W tym miejscu chciałbym zaznaczyć, że jestem jak najdalszy od poglądów ksenofobicznych, które przypisuje mi się od kilku dni. Rasizm, brak poszanowania dla barw narodowych oraz przeciwnika to postawy nieakceptowalne i niegodne sportowca. Jednocześnie jestem zmuszony podkreślić, że zdania o irańskich siatkarzach i kibicach, którzy obrażali moją rodzinę i moich przyjaciół, nie zmieniam” – napisał.

Pikanterii całej sprawie dodawał i dodaje fakt, że w połowie czerwca Polska zagra w Urmii w trzecim turnieju Ligi Narodów, w którym niezdrowe emocje mogą sięgnąć zenitu. Już wiadomo, iż chcąc uniknąć kumulacji napięcia, główny „bohater” afery tam nie pojedzie, co jednak niekoniecznie musi oznaczać, że jego koledzy będą się wtedy mogli czuć w pełni bezpiecznie.

Pomijając jednak ten temat, który zapewne w najbliższych dniach wróci, Kubiak może zostać za swe słowa ukarany. Irańska federacja od razu ogłosiła, że wyśle do międzynarodowych władz siatkarskich specjalną notę, domagając się podjęcia odpowiednich kroków wobec kapitana reprezentacji Polski. Taka nota faktycznie do FIVB dotarła i teraz sprawie przyjrzy się komisja dyscyplinarna. Co może grozić zawodnikowi? Być może nic, jeśli FIVB uzna, że nie doszło do przekroczenia przepisów, złamania zasad. Gorzej, jeśli stwierdzi, że słowa Kubiaka nosiły jednak znamiona rasizmu czy ksenofobii. W takiej sytuacji na zawodnika może zostać nałożona kara finansowa, może usłyszeć „reprymendę” lub, w skrajnym przypadku, może zostać zdyskwalifikowany, nawet na pół roku. W takiej sytuacji, wcale nie nierealnej, nie wystąpiłby w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich, co byłoby ogromnym osłabieniem naszej reprezentacji. Na razie FIVB sprawy nie komentuje, ani nie zajmuje żadnego oficjalnego stanowiska.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl