logo
logo

Zdjęcie: Keres 40/ Licencja: CC BY-SA 4.0/ Wikipedia

Postraszyły faworytki

Czwartek, 13 czerwca 2019 (20:41)

Choć polskie siatkarki przegrały dziś w chińskim Jiangmen trzeci z rzędu mecz w Lidze Narodów, nadal mają realne szanse na awans do turnieju finałowego tych rozgrywek.

Biało-Czerwone w Jiangmen przeżyły prawdziwe zderzenie ze ścianą. Od wtorku do dziś na ich drodze stawały bowiem same siatkarskie potęgi, drużyny odgrywające w LN czołowe role. Najpierw Polki przegrały wyraźnie z Chinkami, potem z Amerykankami, w obu tych pojedynkach otrzymując prawdziwe i surowe lekcje. Dziś przeciwniczkami podopiecznych Jacka Nawrockiego były Turczynki, a więc wiceliderki cyklu. Wyzwanie zapowiadało się zatem na wyjątkowo trudne, ale właśnie w tym spotkaniu nasze panie podjęły walkę i były o krok od sprawienia sensacji. Dodajmy od razu, że w Jiangmen Nawrocki nie mógł skorzystać z kilku liderek prowadzonego przez siebie zespołu, podczas gdy rywalki za każdym razem wychodziły na parkiet w najmocniejszych składach. Turczynki także.

Tymczasem dziś Biało-Czerwone zagrały wreszcie doskonale, przynajmniej na początku. W pierwszym i drugim secie pokazały kawał siatkówki z najwyższej półki. Bardzo dobrze koleżankami kierowała młoda rozgrywająca Julia Nowicka, pokazując, że doświadczenie i lekcje, jakie zbierała do tej pory, nie poszły na marne. Do tego Polki dołożyły minimalną ilość błędów, co przełożyło się na wygrane partie, zarówno pierwszą, jak i kolejną. Szczególnie w drugiej gra naszych reprezentantek mogła się podobać, kapitalnie w tym okresie blokowały i atakowały, wyraźnie zaskakując pewne siebie przeciwniczki.

Dobrze, bardzo dobrze było do stanu 9:9 w trzeciej odsłonie. Wtedy Turczynki odnalazły się i włączyły wyższy bieg, a Polki zaczęły się gubić. Popełniane błędy od razu przełożyły się na wynik i przegrane wyraźnie dwa sety. O wszystkim musiał zatem rozstrzygnąć tie-break, w którym od początku faworytki utrzymywały kilkupunktowe prowadzenie. Polki się jednak nie poddały, doprowadziły do stanu 10:11 i wydawało się, że zdołają nawet wyrównać. Niestety, ta sztuka im się nie udała, w końcówce lepiej nerwy na wodzy utrzymały Turczynki, dzięki czemu to one cieszyły się ze zwycięstwa.

Biało-Czerwone natomiast poniosły piątą porażkę w dwunastym meczu LN. Nadal mają jednak realne szanse na zajęcie szóstego miejsca, równoznacznego z awansem do Final Six. Rozegrany on zostanie w dniach 2-6 lipca w Ningbo, z udziałem pięciu najlepszych drużyn z kwalifikacji oraz gospodyń, Chinek. Te ostatnie plasują się w czołówce tabeli, zatem przepustkę do turnieju finałowego da lokata szósta. Polki powalczą o nią w koreańskim Boryeong, gdzie w kolejnym turnieju zmierzą się z reprezentacją gospodarzy, Dominikaną i Japonią. Jest wielce prawdopodobne, że starcie z tą ostatnią zadecyduje o udziale w Final Six.

Polska – Turcja 2:3 (25:22, 25:18, 16:25, 20:25, 12:15)Polska: Julia Nowicka, Agnieszka Kąkolewska, Kamila Witkowska, Martyna Grajber, Magdalena Stysiak, Malwina Smarzek, Maria Stenzel (libero) – Olivia Różański, Zuzanna Górecka, Natalia Mędrzyk, Klaudia Alagierska.

 

 

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 30 lipca 2019 (16:18)

NaszDziennik.pl