logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Wciąż gramy jak mistrzowie świata

Sobota, 21 września 2019 (00:19)

Vital Heynen jest zadowolony z formy prezentowanej przez polskich siatkarzy, którzy w sobotni wieczór w Apeldoorn zagrają z Hiszpanami w 1/8 finału mistrzostw Europy. – Rok po mundialu wciąż gramy jak mistrzowie świata – zaznaczył trener Biało-Czerwonych.

Kilka lat temu na arenie międzynarodowej niepodzielnie dominowali Brazylijczycy. W ciągu trzech lat wywalczyli olimpijskie złoto, mistrzostwo świata i triumfowali w czempionacie Ameryki Południowej. Heynen uważa, że jego podopieczni, którzy rok temu triumfowali w mistrzostwach globu, są teraz w stanie pójść w ślady „Canarinhos”.

– Dlaczego nie? W mistrzostwach Europy bierzemy udział po to, by wygrać. Jeśli nam się to jednak nie uda, to nikt z tego powodu nie umrze ani nie będzie rozpaczy, ponieważ najważniejszy cel na ten sezon, czyli kwalifikację olimpijską, wywalczyliśmy w sierpniu. Chcemy jednak coś udowodnić. Chcemy pokazać, że jesteśmy na tyle dobrzy, że nie odpadniemy w 1/8 finału. Pokazaliśmy w ostatnich dniach, że jesteśmy świetnym zespołem. Nikt w to nie wątpi i to jest nasz sukces. Rok po mundialu nadal gramy jak mistrzowie świata i medal ME to potwierdzi. Jeśli już mierzymy w medal, to w złoty – zaznaczył Belg.

W przeszłości wspominał, że w przypadku wywalczenia krążka olimpijskiego w Tokio zakończyłby pracę z Biało-Czerwonymi. Teraz ostrożniej podchodzi do takich deklaracji.

– To obecnie zbyt daleka perspektywa. Moim celem jest wyjazd na igrzyska i przywiezienie z nich medalu. To się nie zmieniło. Jeśli zdobędę w Tokio krążek, to usiądę i zastanowię się, co dalej. Na ten moment nie mam pojęcia – podkreślił.

Polacy byli w grupie D niepokonani. Hiszpanie zajęli w grupie B czwarte, ostatnie premiowane awansem do 1/8 finału miejsce. Szkoleniowiec mistrzów globu przyznał, że jeszcze nie ma w pełni rozpracowanych rywali z Półwyspu Iberyjskiego.

– W tej chwili mamy gotowe 80 procent raportu. Nad resztą popracujemy w nocy. To normalne w pracy sztabu szkoleniowego podczas takiego turnieju – zaznaczył Heynen.

Jeden z dziennikarzy spytał szkoleniowca, czy zamierza w najbliższych spotkaniach ogrywać uznawanych za podstawowych przyjmujących Michała Kubiaka i Wilfredo Leona, czy też da szansę rezerwowym.

– O ile dobrze pamiętam, to z ostatnich trzech edycji ME Polska odpadła na dość wczesnym etapie. Nie mogę podejmować zbyt dużo ryzyka, bo przeszłość jest w głowach wszystkich. Wiem, że jesteśmy inną drużyną, ale nie możemy pozwolić sobie na zapomnienie tego, co działo się z polską drużyną kiedyś. Naszym celem jest wygranie w 1/8 finału z Hiszpanią jak najszybciej – podkreślił.

W sobotę Biało-Czerwoni rozegrają pierwszy w tych ME mecz w hali Omnisport w Apeldoorn. Odbywają się w niej mecze siatkówki, piłki ręcznej, a także turnieje tenisowe, zawody lekkoatletyczne oraz imprezy w kolarstwie torowym. Podczas wieczornego piątkowego treningu Heynen miał zastrzeżenia do oświetlenia obiektu.

– Jest tu po prostu ciemno. To przeszkadza zawodnikom, ale podejrzewam, że także np. fotografom pracującym podczas meczów – rzucił w rozmowie z dziennikarzami.

RP, PAP

Aktualizacja 7 października 2019 (21:30)

NaszDziennik.pl