logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: LUKAS BARTH-TUTTAS/ PAP/EPA

Podium Kubackiego

Wtorek, 1 stycznia 2019 (21:25)

Dawid Kubacki trzeci, Kamil Stoch szósty, Piotr Żyła 11., a Jakub Wolny 13. Noworoczny konkurs w Garmisch-Partenkirchen, drugi w 67. Turnieju Czterech Skoczni, okazał się sukcesem Polaków, choć oczywiście po cichu liczyliśmy, że któryś z nich uplasuje się na najwyższym stopniu podium. Zajął je ponownie Japończyk Ryoyu Kobayashi.

Kubacki wygrał poniedziałkowe kwalifikacje. Stoch był w nich trzeci. I w nich właśnie upatrywaliśmy kogoś, kto może przerwać zwycięski marsz rewelacyjnego Azjaty. Ryoyu Kobayashi przed tym sezonem nie mógł się pochwalić żadnym wygranym konkursem. Nigdy nie stał na podium, ba, w jego pobliżu. Teraz tymczasem triumfuje z niebywałą regularnością, raz za razem zaskakując wszystkich wokół.

Był najlepszy w pierwszym konkursie 67. TCS, w Oberstdorfie. Z minimalną co prawda przewagą nad Niemcem Markusem Eisenbichlerem, ale wygrał, zadając kłam tym opiniom, według których w grudniu miał „wystrzelać” wszystkie swe armaty i potrzebować czasu, by znów je naładować. Dziś także okazał się najlepszy. Ponownie staczając kapitalny pojedynek z Eisenbichlerem, ponownie nieznacznie, ale jednak w nim triumfując. Pokazał, że jest szalenie mocny, że dobrze radzi sobie z presją, że… trzeba liczyć się z tym, iż może powtórzyć niewiarygodne osiągnięcie Stocha sprzed roku, który jako drugi w dziejach triumfował w całym turnieju, wygrywając po drodze wszystkie cztery konkursy.

Stoch… dziś nie załapał się na podium. Ba, po pierwszym jego skoku byliśmy zaskoczeni i zaniepokojeni zarazem, bo 129 m i 16. miejsce nie było tym, co czego trzykrotny mistrz olimpijski przyzwyczaił. Na szczęście okazało się wypadkiem przy pracy. W finałowej swej próbie pan Kamil przypomniał jednak, że jest wielkim mistrzem, kimś, kogo stać na dosłownie wszystko. W trudnych warunkach poleciał aż 134 m, najdalej spośród wszystkich uczestników drugiej serii, dzięki czemu przesunął się z 16. na szóstą pozycję. Awans był imponujący, acz oczywiście nie zaspokoił ambicji zawodnika, zawsze mierzącego w najwyższe cele.

Polskim bohaterem dnia został za to Kubacki. Kapitalny w kwalifikacjach, także dziś fruwał jak na skrzydłach. Pierwszy skok – świetny. Drugi, przy dużo większej presji, świadomości szansy, równie znakomity. W nagrodę trzecie miejsce, pierwsze podium w sezonie, mnóstwo radości i frajdy, awans na trzecią pozycję w klasyfikacji generalnej turnieju. Dużo tego dobrego, ale pan Dawid na to zapracował.

Na plus zasłużył również Jakub Wolny – 13. lokata była bowiem rezultatem więcej niż dobrym. Mieszane odczucie pozostawił za to Piotr Żyła. Z jednej strony jak tu bardzo narzekać na 11. miejsce, z drugiej zatracił gdzieś ten błysk, którym zachwycał pod koniec ubiegłego roku. Na pewno sam od siebie oczekiwał więcej… My zresztą od niego też. Ogólnie jednak, czterech Biało-Czerwonych w najlepszej trzynastce robiło wrażenie.

Dodajmy, że w serii finałowej nie znaleźli się Stefan Hula i Aleksander Zniszczoł, natomiast w kwalifikacjach odpadł Maciej Kot.

Wyniki: 1. Ryoyu Kobayashi 266,6 (136,5+133), 2. Markus Eisenbichler (Niemcy) 264,7 (138+135), 3. Dawid Kubacki 256,2 (133,5+133), 4. Roman Koudelka (Czechy) 253,8 (133+134,5), 5. Junshiro Kobayashi (Japonia) 249,4 (131+131,5), 6. Kamil Stoch 249,2 (129+134)... 11. Piotr Żyła 241,3 (128,5+130,5), 13. Jakub Wolny 240,8 (128+127,5).

Klasyfikacja Turnieju Czterech Skoczni: 1. Ryoyu Kobayashi 548,9 pkt, 2. Markus Eisenbichler 546,6, 3. Dawid Kubacki 526,0, 4. Andreas Stjernen (Norwegia) 523,5, 5. Roman Koudelka 518,2, 6. Kamil Stoch 516,8, 7. Timi Zajc (Słowenia) 514,7, 8. Piotr Żyła 509,6.

Klasyfikacja Pucharu Świata: 1. Ryoyu Kobayashi 756, 2. Piotr Żyła 509, 3. Kamil Stoch 437... 9. Dawid Kubacki 259.

 

 

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl