logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Kraft górą, Kubacki bez punktów

Niedziela, 16 lutego 2020 (22:28)

Austriak Stefan Kraft doczekał się dziś w Bad Mitterndorf pierwszego w karierze zwycięstwa w konkursie Pucharu Świata przed własną publicznością, a Dawid Kubacki, drugi raz w tym sezonie, nie zdobył nawet jednego punktu, bo nie załapał się do czołowej trzydziestki.

Wczoraj na mamucie Kulm działy się dla nas rzeczy wyjątkowe. Piotr Żyła zwyciężył, Kubacki był piąty, Kamil Stoch siódmy. Liczyliśmy, że dziś może być podobnie, a może nawet jeszcze lepiej, bo nasi fruwali naprawdę pięknie, ale tym razem szczęśliwego finału nie było. W niedzielę w Bad Mitterndorf panowały bowiem bardzo trudne warunki, wiał mocny, zmienny wiatr, a do tego sędziowie podejmowali dość dziwne i kontrowersyjne decyzje, niekiedy trudne do zrozumienia.

Dla nas największym zaskoczeniem było niepowodzenie Kubackiego. Wciąż marzący o Kryształowej Kuli zawodnik w pierwszej serii natrafił na niekorzystne warunki, ale i sam popełnił błąd, w efekcie którego nie doleciał nawet do granicy 200 m i nie znalazł się w finałowej trzydziestce. A co za tym idzie – nie zdobył żadnego punktu do pucharowej klasyfikacji. Dużo gorzej niż w sobotę wypadł też Żyła, który w ogóle nie włączył się do rywalizacji o podium. Najlepiej z naszych spisał się Stoch, choć akurat on przeżył najbardziej frustrujące i nerwowe chwile.

Po pierwszej serii był czwarty. W drugiej wiatr „kręcił” już niemiłosiernie, a gdy na rozbiegu pojawił się pan Kamil, warunki stały się koszmarne. Absolutnie niesprawiedliwe i zaprzeczające toczonej fair rywalizacji. Borek Sedlák, wicedyrektor Pucharu Świata, zadecydował jednak o zapaleniu zielonego światła i Stoch, chcąc nie chcąc, musiał ruszyć. Polecieć nie mógł, uzyskał wstydliwe 159 m i zrezygnowany mógł tylko zapytać pod nosem: „No i co, panie Borku?”.

Według jednych opinii, sędziowie się wtedy zreflektowali i przerwali toczony w anormalnych warunkach konkurs. Nie brakowało jednak i głosów, że „przestraszyli” się, że warunki mogą pokrzyżować plany Kraftowi i po prostu przerwali konkurs, by Austriak nie stracił prowadzenia – i pierwszego w karierze zwycięstwa przed własną publicznością. Jak było naprawdę, wie pewnie kilka osób, faktem jednak było, że niedzielne zmagania zostawiły po sobie spory niesmak.

Po skokach 27 zawodników sędziowie uznali, że kontynuowanie zawodów w drugiej serii nie ma sensu. Jako ostateczne uznali wyniki z pierwszej.

Wyniki: 1. Stefan Kraft (Austria) 232,6 pkt (230,0 m), 2. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 231,9 (242,5), 3. Timi Zajc (Słowenia) 230,1 (228,5), 4. Kamil Stoch 229,4 (232,0), 5. Domen Prevc (Słowenia) 229,1 (232,5), 6. Karl Geiger (Niemcy) 227,3 (225,0), 7. Johann Andre Forfang (Norwegia) 225,9 (227,0), 8. Robert Johansson (Norwegia) 224,3 (233,5), 9. Piotr Żyła 220,1 (223,5)... 21. Jakub Wolny 201,3 (215,0), 28. Aleksander Zniszczoł 190,8 (206,0), 32. Dawid Kubacki 181,5 (199,0), 38. Klemens Murańka 168,0 (201,0).

Klasyfikacja generalna PŚ (po 21 z 29 konkursów): 1. Stefan Kraft 1273 pkt, 2. Karl Geiger 1135, 3. Ryoyu Kobayashi 1045, 4. Dawid Kubacki 985, 5. Kamil Stoch 759... 10. Piotr Żyła 525.

Klasyfikacja Pucharu Narodów: 1. Austria 3716 pkt, 2. Niemcy 3372, 3. Norwegia 3337, 4. Polska 3292

 

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 12 marca 2020 (20:54)

NaszDziennik.pl