logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Kimmo Brandt/ PAP/EPA

W Planicy przy pustych trybunach

Środa, 2 grudnia 2020 (17:06)

Aktualizacja: 2 grudnia 2020 (19:30)

Mistrzostwa świata w lotach narciarskich odbędą się bez kibiców – poinformowali dziś organizatorzy zmagań w Planicy. Taka decyzja ma oczywiście związek z pandemią i kwestiami bezpieczeństwa.

Pierwotnie rywalizacja na słoweńskim mamucie była zaplanowana na marzec, tuż po ostatnim konkursie sezonu 2019/1920. Z powodu pandemii zawody jednak przeniesiono – jak się później okazało – na 10-13 grudnia. Gdy data była już pewna, rozpoczęła się walka o kibiców. Organizatorzy, jak i sami zawodnicy, mieli nadzieję, że jeśli nie komplet widzów, to przynajmniej jakaś ich część na trybunach będzie. Był też pomysł, by kibice pojawili się pod skocznią w… samochodach, niczym w samochodowym kinie, jednak taki plan okazał się być niemożliwym do realizacji.

Dziś zapadła ostateczna decyzja i niestety nie zabrzmiała ona dla kibiców najlepiej – konkursy zostaną rozegrane przy pustych trybunach. – Mistrzostwa zostaną zorganizowane z udziałem minimalnej liczby osób, absolutnie potrzebnych i uwzględniających najsurowsze środki zapobiegawcze w celu powstrzymania rozprzestrzeniania się infekcji COVID-19. Zawody te mają zbyt duże znaczenie dla sportu i sportowców, abyśmy mogli podjąć najdrobniejsze nawet ryzyko. Kibiców będzie nam bardzo brakować, Planica na pewno nie będzie taka sama – powiedział prezes Słoweńskiego Związku Narciarskiego Enzo Smrekar. Potwierdził to sekretarz generalny tamtejszej federacji, Tomaz Sustersic. – Do ostatniej chwili wierzyliśmy, że uda nam się zaprosić choćby ograniczoną liczbę fanów, jednak obecna sytuacja to wykluczyła – przyznał.

Letalnica jest już gotowa na przyjęcia uczestników mistrzostw. Choć brakuje naturalnego śniegu, jego zapasy z marca w połączeniu z armatkami śnieżnymi wystarczyły. Zbliżające się mistrzostwa będą wyjątkowe również z tej racji, iż po raz pierwszy w historii rozegrane zostaną w godzinach wieczornych, przy sztucznym świetle. – Z tego powodu Planica będzie wyjątkowa – podkreślił Sustersic.

Na zawody ma przyjechać około 70 skoczków z 16 krajów. Wśród nich nie zabraknie oczywiście Polaków, którzy z rywalizacją wiążą bardzo duże nadzieje. Aby jak najlepiej się do niej przygotować, trener Michal Dolezal zadecydował, że najmocniejsi Biało-Czerwoni, czyli Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła, a także Klemens Murańka i Andrzej Stękała opuszczą najbliższe konkursy Pucharu Świata w Niżnym Tagile w Rosji. Wybrał spokojne zajęcia. Dodajmy jednak, że Doleżal składu na mistrzostwa jeszcze nie ustalił, choć można się domyśleć, jak będzie wyglądał – przynajmniej w dużej części.

Nie wiadomo natomiast, czy do Słowenii poleci Stefan Kraft, czyli zdobywca Kryształowej Kuli za poprzedni sezon. Austriak miał pozytywny wynik na obecność koronawirusa. Początkowo czuł się dobrze i start wydawał sie być niezagrożony, ale ostatnio jego stan się pogorszył. – Czuję się się tak, jakbym miał grypę. Nie trenuję, bo nie mam siły, cały czas tylko leżę. Straciłem smak, mam wrażenie, jakbym miał cały czas zatkany nos. Nie tylko nie wiem, czy wystartuję w Planicy, nie potrafię nawet powiedzieć, kiedy będą w stanie wrócić do normalnych zajęć – przyznał.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl