logo
logo
zdjęcie

Kacper Tomasiak z Polski wzbija się w powietrze podczas skoku treningowego przed zawodami na dużej skoczni mężczyzn HS140 podczas zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich w szwajcarskim Engelbergu, 19 grudnia 2025 r. Zdjęcie: PHILIPP SCHMIDLI / PAP/EPA

PŚ w skokach: Tomasiak 13. w Engelbergu

Sobota, 20 grudnia 2025 (19:45)

Aktualizacja: Sobota, 20 grudnia 2025 (20:12)

Kacper Tomasiak zajął 13. miejsce w dzisiejszym konkursie Pucharu Świata w szwajcarskim Engelbergu. Zwyciężył Słoweniec Domen Prevc. To jego piąty z rzędu triumf w konkursie Pucharu Świata.

Drugi był Niemiec Felix Hoffmann, a trzeci Japończyk Ren Nikaido.

Prowadzący po pierwszej serii Japończyk Ryoyu Kobayashi w finale miał słabszy skok i ostatecznie był szósty.

Piotr Żyła został sklasyfikowany na 17. pozycji, a Kamil Stoch na 22.

Awansu do finału nie wywalczyli 36. Maciej Kot – 122 m,
i 44. Dawid Kubacki – 118,5 m.

Konkurs był rozgrywany w dość trudnych warunkach, przy silnym wietrze wiejącym skoczkom w plecy. To sprawiało, że dobrym „lotnikom”, szczególnie w serii finałowej, trudno było daleko odlecieć. Jednym z pechowców w finale był Stoch, 24. po pierwszej serii. W drugiej trafił na wiatr
1,75 m/s, za co dostał ponad 27 pkt rekompensaty.
To jednak pozwoliło mu na awans tylko o dwie pozycje
w porównaniu z pierwszą serią.

Minimalnie lepsze warunki mieli Tomasiak i Żyła, ale oni także stoczyli bój z wiatrem. A najtrudniej miał Nikaido, który w drugiej serii dostał aż 31 pkt rekompensaty za wiatr o sile 1,98 m/s.

W sobotę aura dla zawodników z czołówki była najbardziej przychylna Hoffmannowi. Niemiec skakał przy najsłabszych porywach, miał wiatr tylko 1,22 m/s i dzięki temu
z czwartej lokaty po pierwszym skoku awansował ostatecznie na drugą.

Po pierwszej serii, w której warunki nie były aż tak trudne, prowadził Kobayashi, a drugi był Nikaido, który tracił do kolegi z reprezentacji tylko 0,2 pkt. Tomasiak w trudnych warunkach uzyskał 125 m i był 22. ex aequo z Piotrem Żyłą, który wylądował na 131,5 m. Kamil Stoch był 24.
– 126,5 m. Prowadził Kobayashi po lądowaniu na 138 m. Drugi był Nikaido – 141,5 m, a trzeci lider klasyfikacji generalnej Prevc – 138,5 m.

Pierwszą serię rozegrano z 21. i 20. belki startowej. Zdyskwalifikowani zostali Kanadyjczyk Mackenzie Boyd-
-Clowes i Alex Insam. Włoch otrzymał za swoje przewinienie czerwoną kartkę.

W drugiej serii skaczący jako trzeci od końca Prevc osiągnął 142 m, dostał od sędziów wysokie noty i objął prowadzenie. Po nim wystąpił Nikaido, ale doleciał tylko
do 129,5 m i był trzeci, gdyż wcześniej Hoffmann przy słabszym niż rywale wietrze w plecy osiągnął 141 m. Jako ostatni na belce usiadł lider Kobayashi. Dość długo czekał na sygnał do ruszenia, gdyż na skoczni mocno wiało
w plecy, nawet do 3,5 m/s.

Gdy w końcu ruszył, warunki nie były optymalne, a to sprawiło, że osiągnął tylko 131 m i spadł o pięć pozycji
na szóstą lokatę. Dzięki temu Prevc zwyciężył po raz piąty z rzędu.

Po konkursie 22. Stoch stwierdził w rozmowie z reporterem Eurosportu, że jego wynik można uznać za średni.

– Z doświadczenia wiem, że panika nie jest wskazana, nie przyspieszę pewnych rzeczy. One się zgubiły i trzeba je
na nowo odbudować. Najgorsze jest takie na siłę przeskakiwanie, a może zróbmy to, a może to... Cierpliwość jest wskazana – powiedział trzykrotny mistrz olimpijski.

W niedzielę w Engelbergu zostanie rozegrany drugi konkurs. Kwalifikacje o godz. 14.30, start zawodów
o 16.00.

APW, PAP

NaszDziennik.pl