Adam Małysz, którego następcą był Kamil Stoch, nie chciał jednak uchylić rąbka tajemnicy.
– Jutro zobaczycie. Mamy fajną niespodziankę. Nie jest to tylko dla niego, ale również dla jego żony. Mam nadzieję, że mu się spodoba, że będzie to fajne zakończenie i coś, co Kamil zapamięta – powiedział Małysz. – Może zostanie z nim na zawsze – dodał.
Kamil Stoch startował w sobotę w konkursie drużynowym. Trzykrotny mistrz olimpijski wystąpi jeszcze w niedzielę w ostatnim konkursie indywidualnym sezonu Pucharu Świata i w swojej karierze.

