Na razie, na wcale nie takiej krótkiej liście triumfatorek znajdują się Aleksandra Olsza (Wimbledon 1995), Magdalena Grzybowska (Australian Open 1996), Agnieszka Radwańska (Wimbledon 2005 i French Open 2006), Urszula Radwańska (Wimbledon 2007) oraz Iga Świątek (Wimbledon 2018). Baszak może do nich dołączyć, szczególnie, że w Melbourne spisuje się znakomicie. W ostatnich dniach eliminowała z turnieju wyżej od siebie klasyfikowane Czeszkę Lindę Fruhvirtovą oraz Hong Yi Cody Wong z Honkgongu. Dziś pokonała natomiast Niemkę Alexandrę Vecic 7:5, 2:6, 6:2, sprawiając kolejną niespodziankę. Co ciekawe, Australian Open jest jej trzecią przygodą z juniorskim Wielkim Szlemem. Wcześniejsze, w ubiegłym roku we French Open, jak i w Wimbledonie kończyła już w pierwszej rundzie.
17-letnia Baszak o tytuł zagra z rozstawioną z „dziewiątką” Victorią Jimenez Kasintsevą z Andory – młodszą, ale wyżej notowaną. Polka przed zmaganiami w Melbourne zajmowała 44. miejsce w rankingu ITF juniorek, a w „dorosłym” WTA nie była jeszcze sklasyfikowana.
Dziś wielkoszlemowy tytuł, ale w deblu, miał szansę wywalczyć Mikołaj Lorens. Polak, któremu partnerował Łotysz Karlis Ozolins, przegrał niestety z Rumunem Nicholasem Davidem Ionelem i Szwajcarem Leandro Riedim 7:6 (10-8), 5:7, 4-10. Warto podkreślić, że w ćwierćfinale Lorens i Ozolins wyeliminowali najwyżej rozstawionych Francuzów Arthura Cazaux i Harolda Mayota.
Łącznie, młodzi polscy tenisiści wygrali 12 juniorskich turniejów Wielkiego Szlema – sześć razy wspomniane singlistki, cztery razy deblistki i dwukrotnie debliści. Najczęściej cieszyła się Urszula Radwańska, która do jednego tytułu w singlu, dołożyła aż trzy w deblu.

