logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Bezbronni niech nie liczą na prawa człowieka

Piątek, 13 marca 2015 (10:45)

Po raz drugi w tym tygodniu Parlament Europejski przyjął ważny raport, który tym razem dotyczył „praw człowieka i demokracji na świecie za rok 2013 oraz polityki Unii Europejskiej w tym zakresie”, autorstwa Pier Antonio Panzeriego z ugrupowania Socjalistów i Demokratów.

Na uwagę zasługuje szereg pozytywnych regulacji dotyczących m.in. ludobójstwa, przemocy na tle narodowym i religijnym, niewolnictwa, wszelkich form pracy przymusowej, w tym pracy wykonywanej przez dzieci. Wśród nich znajduje się także potwierdzenie prawa wolności myśli, sumienia i wyznania lub przekonań (pkt 128) oraz deklaracja, że „wolne społeczeństwo obywatelskie jest jednym z fundamentów ochrony i wsparcia praw człowieka i wartości demokratycznych we wszystkich społeczeństwach” (pkt 121).

Niemniej, podobnie jak raport Tarabelli, przyjęta dziś rezolucja, epatując retoryką praw człowieka, odmawia tej ochrony osobom najbardziej bezbronnym, czyli dzieciom na wczesnym etapie ich rozwoju. Jak zaznaczyła deputowana Marijana Petir z Europejskiej Partii Ludowej, nie da się osiągnąć równości kosztem praw innych.

W raporcie Panzeriego znalazły się wezwania do upowszechnienia aborcji oraz promowania praw reprodukcyjnych i seksualnych. Jest to kolejny jaskrawy wyraz lekceważenia zasady subsydiarności, którą werbalnie się afirmuje, a faktycznie ignoruje. Tymczasem formułowanie i realizacja polityki dotyczącej zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego oraz wiążących się z nimi praw należy do wyłącznej kompetencji krajów członkowskich UE.

Warto przypomnieć, że Komisja Europejska 28 listopada 2014 r. zajęła stanowisko, zgodnie z którym „Unia Europejska nie ma kompetencji w przedmiocie polityki aborcyjnej i nie może ingerować w tym zakresie w rozwiązania państw członkowskich” (E-006285/14, E-007476/14). Postanowienia zawarte w raporcie Panzeriego kwestionują także postanowienia przyjętej 10 grudnia 2013 r. rezolucji w sprawie zdrowia reprodukcyjnego i seksualnego oraz praw w tej dziedzinie (2013/2040(INI), stwierdzającą expressis verbis, że „określanie i realizacja polityki w dziedzinie zdrowia reprodukcyjnego i seksualnego oraz edukacji seksualnej należą do kompetencji państw członkowskich”.

W ten sposób oba raporty forsują rozwiązania naruszające również gwarancje poszanowania ludzkiej godności wyrażone w art. 1 Karty Praw Podstawowych. Dzieje się tak mimo sukcesu Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej „Jeden z nas”, która empirycznie wykazała ogromne poparcie Europejczyków dla ochrony życia ludzkiego w stadium prenatalnym, powołując się na orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Bruestle, w którym kategoria godności została bezpośrednio odniesiona do człowieka od momentu poczęcia. Politycy zasiadający w PE wykazali się zatem całkowitym lekceważeniem głosu Europejczyków, większą wagę przywiązując do nacisku lobby forsującego interesy podmiotów czerpiących korzyści z dokonywania aborcji i eksperymentowania na dzieciach pozostających na najwcześniejszym etapie rozwoju.

Ekstremistyczną wymowę raportu Panzeriego złagodziło w pewnym stopniu przyjęcie poprawki 3, która zmieniała punkt stygmatyzujący legalne inicjatywy prawotwórcze w krajach europejskich dotyczące zakazu propagowania praktyk homoseksualnych lub wyraźnie zakazujących ingerencji lub rozmywania natury małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, poprzez propagowanie homoseksualnych konkubinatów lub „małżeństw” homoseksualnych. Warto przypomnieć w tym kontekście, że art. 9 Karty Praw Podstawowych UE wyraźnie stwierdza, że „prawo do zawarcia małżeństwa i prawo do założenia rodziny są gwarantowane zgodnie z ustawami krajowymi regulującymi korzystanie z tych praw”.

Poprawka 3 usunęła wezwania do ustanowienia przepisów ograniczających wolność słowa przez forsowanie nowego typu przestępstwa (mowy nienawiści) zapewniających uprzywilejowaną ochronę prawnokarną członkom subkultur ruchu LGBT „ze względu na orientację seksualną, tożsamość płciową lub ekspresję płciową” (pkt 165). Przepis ten w pierwotnym brzmieniu naruszał zasady wolności przekonań i wolności społeczeństwa obywatelskiego. W skróconej wersji także budzi zasadnicze wątpliwości, stygmatyzując Mołdawię za jej dążenia do ochrony młodzieży przed propagowaniem aktywności homoseksualnej oraz za ochronę tożsamości małżeństwa.

Źródło: strona internetowa Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

NaszDziennik.pl