Mówiła o tym indyjska minister ds. rozwoju kobiet i dzieci Maneka Gandhi, promując ogólnokrajową akcję „Uratuj córkę, wykształć ją”.
Kampania ta stanowi odpowiedź na coraz bardziej widoczne w tym azjatyckim kraju dysproporcje między liczbą mężczyzn i kobiet, co zaczyna rodzić poważne problemy.
Minister przyznała, że dziewczynki zabijane są nie tylko w łonie matki, ale także po urodzeniu. Indyjskie prawo zakazuje wprawdzie lekarzom informowania rodziców o płci potomstwa, ale w praktyce jest ono powszechnie łamane.
Z raportu ogłoszonego przez pismo lekarskie „Lancet” wynika, że w ciągu ostatniej dekady w Indiach zabito aż 12 mln dziewczynek!

