Kreml przekazał ambasadorom krajów Unii Europejskiej „czarną listę” osób, które w Rosji nie są mile widziane. Lista ta spotkała się z wielkim oburzeniem i, co ciekawsze, zaskoczeniem europejskich polityków.
A w mojej ocenie, co do opublikowania „listy Putina” nie powinno być większego zaskoczenia. Od początku trwania konfliktu we wschodniej Ukrainie Rosjanie uraczają nas działaniami odwetowymi za sankcje.
Patrząc na skład nazwisk, które znalazły się na liście, dojść można do wniosku, że wkradła się w nią pewna selektywność. W swoich rozważaniach chciałbym pominąć osoby, które są związane z wojskowością bądź ze służbami specjalnymi, gdyż ich profesja jest taka, jaka jest, i tak ją odbiera również Kreml.
Gdy jednak spojrzymy na nazwiska polityków, to zauważymy wśród nich osoby wywodzące się z Prawa i Sprawiedliwości z wiceprezesem Adamem Lipińskim na czele. Ci, którzy znają Adama Lipińskiego, wiedzą, że to jest osoba, która nie mówi, co robi, tylko po prostu robi swoje.
Eurodeputowany Ryszard Czarnecki jest publicystą, który piórem nie raz, nie dwa, a nawet nie trzy razy wyraził swój stosunek zarówno do Rosji, jak i problemu konfliktu między Moskwą a Kijowem. Bez względu na to, jaki mamy stosunek do politycznych animozji Rosji i Ukrainy z ostatnich kilku miesięcy, to musimy wiedzieć, że ten konflikt jest istotny dla relacji Polski z oboma tymi krajami.
Na liście znalazła się także poseł Platformy Agnieszka Pomaska, która przeprowadza szkolenia dla opozycji rosyjskiej. Nie sądzę, że to, co robi poseł, jest wiedzą powszechną. Widać więc, że wywiad rosyjski pomagał w układaniu tej listy i że robił to w sposób bardzo selektywny.
Mimo że na liście znaleźli się Polacy, jestem daleki od stwierdzenia, że Polska jest odbierana przez Kreml jako największy wróg Rosji w Unii Europejskiej. Rosjanie zawsze powtarzają twierdzenia, że Polacy są rusofobami itd. Od czasów Katarzyny II ten argument jest także swego rodzaju zasłoną dymną dla, i tu uwaga, polityków Zachodu, którzy w miękki sposób sprzedają się Rosji. A co do tego nie mam żadnej wątpliwości.

