Agencja Associated Press pisze, że choć Trump nie sprecyzował swych skarg, zamieszczanych na Twitterze, dał jasno do zrozumienia, że nie spodobało mu się, kiedy Obama przechwalał się ostatnio, że wygrałby z nim, gdyby startował w wyborach prezydenckich.
Ton wypowiedzi Trumpa o Obamie, „w znacznym stopniu nacechowany szacunkiem od czasu wyborów, wyparował” w najnowszych tweetach prezydenta elekta – odnotowuje AP.
„Robię, co mogę, by ignorować wiele prowokacyjnych oświadczeń i przeszkód ze strony prezydenta O. Myślałem, że to będzie płynne przekazanie władzy – NIE!” – napisał Trump na Twitterze.
Prezydent elekt oburzył się też na administrację Obamy za umożliwienie uchwalenia przez Radę Bezpieczeństwa krytycznej wobec Izraela rezolucji w sprawie osadnictwa żydowskiego na terenach palestyńskich. Uznał, że ustępująca administracja potraktowała Izrael „z totalną pogardą”. Dodał, że Izraelczycy „mieli kiedyś wielkiego przyjaciela w USA, ale ... już nie mają”, po czym zaapelował do Izraela, by „pozostał silny, bo 20 stycznia (termin objęcia prezydentury przez Trumpa) szybko się zbliża”.

