logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Ewa Sądej/ Nasz Dziennik

Islandia zabija dzieci z zespołem Downa

Środa, 15 marca 2017 (21:32)

Na Islandii 100 proc. dzieci, u których przed narodzeniem zdiagnozowano zespół Downa, jest zabijanych w wyniku aborcji. Polskie Ministerstwo Zdrowia nie podaje informacji na temat analogicznych statystyk w naszym kraju.

– W ciągu ostatnich pięciu lat nie urodziło się na Islandii żadne dziecko z zespołem Downa – podsumował dr Peter McParland z National Maternity Hospital.

– Każde dziecko – 100 proc. tych, u których zdiagnozowano zespół Downa – jest abortowane – dodał. Szokującą wypowiedź islandzkiego ginekologa podał portal LifeSiteNews.com.

Do podobnych statystyk nie ma dostępu w Polsce.

Działająca przeciwko aborcji Fundacja PRO – Prawo do Życia twierdzi, że Ministerstwo Zdrowia utrudniało ich pozyskanie.

– W minionych latach wielokrotnie domagaliśmy
się podania informacji, jak wiele dzieci, u których podejrzewa się zespół Downa, jest zabijanych poprzez aborcję w polskich szpitalach. Za każdym razem Ministerstwo Zdrowia odmawiało jej podania, tłumacząc się, że nie ma takich danych – mówi Mariusz Dzierżawski.

– Nie ma, bo prawdopodobnie nie chce mieć, obawiając się skutków podania tej informacji do wiadomości opinii publicznej – dodaje.

Co więcej, istnieje sprzeczność pomiędzy oficjalną liczbą wszystkich przeprowadzonych w Polsce aborcji, podawaną co roku przez Ministerstwo Zdrowia i NFZ. – Wydaje się, że nikt właściwie nie kontroluje tej sytuacji lub z jakiegoś powodu nie chce kontrolować. Tym bardziej nie
wiadomo, ile zabito do tej pory dzieci z zespołem Downa – dodaje Dzierżawski.

Portal LifeSiteNews.com przypomina również badania mówiące o tym, że 99 proc. osób z zespołem Downa cieszy się ze swojego życia, 97 proc. lubi samego
siebie, a 96 proc. podoba się własny wygląd.

Fundacja Pro - Prawo do Życia

NaszDziennik.pl