logo
logo

Zdjęcie: David Holt/ Licencja: CC BY 2.0/ Flickr

Londyn: Bilans ofiar może wzrosnąć

Czwartek, 23 marca 2017 (11:25)

Aktualizacja: Niedziela, 8 października 2017 (09:55)

Cztery osoby – w tym policjant i napastnik – zginęły, a 29 jest w szpitalach po środowym zamachu w pobliżu brytyjskiego parlamentu w Londynie – poinformowała w czwartek policja. Siedem osób jest w stanie krytycznym.

Podczas krótkiego briefingu komisarz Mark Rowley z policji metropolitalnej zrewidował podaną ubiegłej nocy liczbę ofiar śmiertelnych z pięciu do czterech.

Wśród zabitych jest zamachowiec, policjant Keith Palmer oraz dwie osoby postronne – czterdziestokilkuletnia kobieta i pięćdziesięciokilkuletni mężczyzna.

W pięciu szpitalach wciąż przebywa 29 osób, z których siedem jest w stanie krytycznym.

Komisarz Rowley dodał także, że policja w ciągu nocy przeszukała sześć miejsc i aresztowała siedem osób; działania operacyjne podejmowane są w Londynie, Birmingham i „innych częściach kraju”.

Według wiedzy śledczych napastnik działał w pojedynkę, a jego motywacją był międzynarodowy terroryzm. Policja ponowiła także prośbę do mediów o niepodejmowanie samodzielnej próby zidentyfikowania sprawcy. – Jesteśmy na delikatnym etapie śledztwa – podkreślił komisarz.

Rowley dodał także: „na tym etapie nie mamy konkretnych informacji dotyczących dalszego zagrożenia”, ale na ulice Londynu i innych brytyjskich miast skierowano znacznie wyższą niż zazwyczaj liczbę policjantów, zarówno uzbrojonych, jak i nieuzbrojonych”.

Minister obrony Michael Fallon powiedział w czwartek w radiu BBC, że policja bada teraz ewentualne powiązania zamachowcy z innymi ludźmi. Potwierdził, że „roboczym założeniem jest, że to (atak) jest powiązane z islamskim terroryzmem”. Dodał, że zrewidowane zostaną zasady bezpieczeństwa w parlamencie.

W środę ok. godz. 14.40 (15.40 w Polsce) napastnik wjechał samochodem w grupę ludzi na moście Westminsterskim, a następnie próbował dostać się na teren brytyjskiego parlamentu, raniąc śmiertelnie nożem jednego z policjantów strzegących bramy wjazdowej. Wkrótce potem sprawca został zastrzelony przez interweniujące służby bezpieczeństwa.

W ramach pokazu siły brytyjskiej demokracji podjęto decyzję o wznowieniu obrad obu izb parlamentu zgodnie z wcześniejszymi planami. Izba Gmin rozpoczęła posiedzenie o godz. 9.30 czasu lokalnego (10.30 w Polsce), a Izba Lordów spotka się o godz. 11.00 (12.00 w Polsce). Jeszcze w trakcie poranka należy spodziewać się specjalnego wystąpienia premier Theresy May w parlamencie, która przekaże posłom najnowsze informacje na temat środowego ataku.

Przemawiając w środę wieczorem na Downing Street, May podkreślała, że „jutro rano parlament będzie obradował tak jak zwykle”.

– Londyńczycy – i ludzie z całego świata, którzy przyjechali odwiedzić to wspaniałe miasto – wstaną i rozpoczną normalny dzień. Wsiądą do pociągów, wyjdą z hoteli i będą chodzili po tych ulicach, korzystając w pełni z życia – zapowiedziała.

– Nie poddamy się terrorowi oraz nigdy nie pozwolimy głosom nienawiści i zła nas podzielić – podkreśliła premier.

Wokół parlamentu i mostu Westminsterskiego wciąż ustawiony jest kordon policyjny sięgający kilkuset metrów w każdą stronę, a pobliska stacja metra Westminster pozostaje zamknięta dla podróżnych.

RS, PAP

NaszDziennik.pl