logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Kto finansuje opozycję na Węgrzech?

Piątek, 2 marca 2018 (11:23)

Premier Węgier Viktor Orban oświadczył w piątek, że liczy się z tym, iż w wyborach parlamentarnych 8 kwietnia w wielu lub wszystkich okręgach wyborczych przeciwko kandydatowi koalicji rządzącej może stanąć tylko jeden kandydat opozycji.

Orban powiedział w Radiu Kossuth, że przedterminowe wybory burmistrza miasta Hodmezoevasarhely w ostatnią niedzielę „pełniły funkcję parlamentarnych prawyborów”. W mieście tym niespodziewanie wygrał niezależny kandydat, którego poparły wszystkie partie opozycyjne, chociaż Hodmezoevasarhely to rodzinne miasto szefa kancelarii premiera, Janosa Lazara, który sam przez długie lata był tu burmistrzem.

Szef rządu oświadczył, że partie opozycyjne być może nawet zawarły już „pakt”, zgodnie z którym przeciwko antyimigracyjnemu, narodowemu kandydatowi w okręgach wystartuje jeden proimigracyjny kandydat.

I dodał: „widzę tu w tle pieniądze George’a Sorosa”. Ten amerykański finansista węgierskiego pochodzenia od miesięcy jest atakowany przez rząd węgierski, który zarzuca mu działania na rzecz sprowadzenia do Europy milionów nielegalnych imigrantów. Orban twierdził w grudniu, że „siatka” Sorosa włączyła się w kampanię wyborczą na Węgrzech.

Premier ostrzegł, że jeśli Węgry staną się „krajem imigracyjnym”, zapanuje „terror, kobiety i dzieci nie będą już bezpieczne, nasza tożsamość kulturowa zostanie osłabiona i powoli zniknie”.

Przypomniał, że Polska, Czechy, Słowacja i Węgry, a także Austria i Bawaria odrzucają politykę migracyjną UE. „Atakują Polskę, zarówno Niemcy, jak i Bruksela […], bo jeśli (Polska) się osłabi, to osłabi się cała Europa Środkowa i tym sposobem osłabi się sprzeciw Europy Środkowej wobec imigracji” – oświadczył.

Po wyborach w Hozmezoevasarhely w szeregach opozycji zaczęły się mnożyć apele o zjednoczenie sił przed wyborami. Niektóre partie, jak Polityka Może Być Inna (LMP) – która jeszcze niedawno obstawała przy samodzielnym starcie w wyborach – zaczęły deklarować gotowość do współpracy z innymi siłami opozycji. Nie doszło jednak na razie do utworzenia zjednoczonego frontu.

Choć zdaniem węgierskich analityków wystawienie jednego opozycyjnego kandydata we wszystkich jednoosobowych okręgach wyborczych nie jest możliwe, to gdyby się to udało choćby częściowo, opozycja mogłaby zapobiec uzyskaniu przez koalicję rządzącą większości 2/3 miejsc w parlamencie.

Koalicja konserwatywnego Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP) zdecydowanie prowadzi w sondażach przedwyborczych, choć niektóre badania wykazały pewien spadek jej poparcia w ostatnich miesiącach.

W wyborach w jednej turze zostanie wyłonionych 199 posłów. Na Węgrzech obowiązuje mieszany system wyborczy. 106 posłów jest wybieranych w jednomandatowych okręgach wyborczych, a pozostałych 93 trafia do parlamentu z list partyjnych.

JG, PAP

Aktualizacja 2 marca 2018 (11:24)

NaszDziennik.pl