logo
logo

Zdjęcie: Sean Davey/ Reuters

Akcja w Tajlandii. Odznaczenia za odwagę

Wtorek, 24 lipca 2018 (10:03)

Dziewięciu Australijczyków, którzy uczestniczyli w ryzykownej akcji ratowania 12 chłopców z drużyny piłkarskiej i ich trenera z zalanej jaskini w Tajlandii, otrzymało państwowe odznaczenia za odwagę – poinformowały władze we wtorek.

Anestezjolog i nurek jaskiniowy Richard Harris oraz jego partner nurkowy, lekarz weterynarii Craig Challen zostali wyróżnieni oznaczeniem Gwiazda Odwagi (Star of Courage) – poinformował w wydanym oświadczeniu gubernator generalny Peter Cosgrove (przedstawiciel królowej Elżbiety II, która jest formalną głową państwa).

Jest to drugie co do ważności odznaczenie cywilne w Australii, przyznawane za czyny wyjątkowej odwagi w sytuacji wielkiego zagrożenia.

Pozostali uczestnicy akcji ratunkowej w Tajlandii – sześciu policjantów i nurek wojskowy – otrzymali Medal Odwagi (Bravery Medal), trzeci w hierarchii australijskich oznaczeń cywilnych, również przyznawany za uratowanie życia lub mienia w niebezpiecznej sytuacji.

Dzięki zakrojonej na szeroką skalę, międzynarodowej akcji ratunkowej w Tajlandii na początku lipca udało się uratować wszystkich 12 chłopców oraz ich trenera z jaskini, w której 23 czerwca zostali odcięci od świata przez ulewne deszcze.

2 lipca całą trzynastkę znaleźli przeszukujący jaskinię brytyjscy nurkowie. Harris i Challen do akcji włączyli się 6 lipca. Ostatecznie młodych piłkarzy i ich opiekuna uwolniono kilka dni później.

„Dr Harris dokonał wstępnych badań medycznych i był w stanie doradzić władzom w kwestii najbezpieczniejszych metod uwolnienia (uwięzionych w jaskini osób). Misja ratunkowa była ryzykowna, prowadzona przy złej lub zerowej widoczności, wśród ostrych skał i wąskich przejść, różnej jakości powietrza i dodatkowo utrudniona przez przewidywane dalsze opady deszczu” – podkreślono w pochwale towarzyszącej odznaczeniu.

Harris podał chłopcom i trenerowi środki uspokajające, zanim nurkowie przystąpili do stopniowego wyciągania ich na powierzchnię. Challen uczestniczył w tej operacji, pomagając wycieńczonym dzieciom i ich opiekunowi ściągać maski i kombinezony na odcinkach trasy, na których byli przenoszeni przez ratowników na noszach, a następnie przygotowywał ich do kolejnego odcinka, który znów musieli przepłynąć, nurkując.

Pozostali odznaczeni Australijczycy również uczestniczyli w operacji, pomagając uwięzionym w pokonywaniu trudnej trasy. W udzielonej im pochwale wskazano, że „groźba nagłego zalania jaskini, osuwanie się kamieni i pogorszenie jakości powietrza stanowiły ciągłe, potencjalnie zabójcze zagrożenie dla wszystkich członków” misji ratunkowej.

W akcji zginął tajlandzki nurek, który w jaskini stracił przytomność.

Challen powiedział mediom w Perth, gdzie mieszka, że nie spodziewał się, że uda się uratować wszystkie 13 osób.

Premier Australii Malcolm Turnbull, który poparł przyspieszenie procedury przyznania nurkom odznaczeń, powiedział, że „był to jeden z najbardziej heroicznych i inspirujących czynów naszych czasów”.

JG, PAP

Aktualizacja 24 lipca 2018 (10:04)

NaszDziennik.pl