logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Prawo Izraela dyskryminuje

Czwartek, 26 lipca 2018 (10:27)

Maronicki patriarcha antiocheński kard. Bechara Boutros Rai w ostrych słowach skrytykował uchwaloną przed tygodniem przez Kneset ustawę określającą Izrael jako „państwo-naród ludu żydowskiego”.

Według głowy Kościoła maronickiego, dokument ten jest „niegodny, antydemokratyczny i antypluralistyczny” i tym samym „nie do przyjęcia, gdyż wyklucza dwie religie: chrześcijaństwo i islam”. Hierarcha mówił o tym podczas Mszy św. ku czci libańskiego pustelnika św. Szarbela w miasteczku Faraja w dystrykcie Kesruan (środkowy Liban).

Ustawa uchwalona 19 lipca przez Kneset 62 głosami za przy 55 przeciwnych natychmiast wywołała sprzeciw ze strony posłów palestyńskich. Obecna wypowiedź kardynała patriarchy jest pierwszym komentarzem do tego wydarzenia ze strony chrześcijańskiej.

Jego zdaniem, nowe przepisy są „niegodne, antydemokratyczne i antypluralistyczne” i łączą się z wcześniejszą decyzją parlamentu izraelskiego, ogłaszającą Jerozolimę stolicą tego kraju. „Na tej ziemi [tzn. w Izraelu i na obszarach okupowanych – KAI] mamy episkopaty, parafie, instytucje i jeden naród” – przypomniał kard. Rai. Podkreślił, że „naród żydowski i popierające go państwa nie mają prawa do pobudzania do coraz większej agresji i aktów wykluczenia innych”. Zapowiedział, że zamierza skierować „apel do ONZ i Rady Bezpieczeństwa, aby podjęły one decyzję unieważniającą ustawę Knesetu na gruncie wcześniejszych decyzji międzynarodowych dotyczących” praw Palestyńczyków.

Nowe przepisy przyjęły w milczeniu liczne kraje arabskie i jak dotąd tylko Palestyńczycy i arabscy deputowani do parlamentu izraelskiego skrytykowali ją jako „rasistowską” i przejaw „apartheidu”. Ale również różne grupy działaczy izraelskich wypowiedziały się przeciw niej, gdyż „podważa prawa mniejszości”. Także Unia Europejska wyraziła zaniepokojenie z tego powodu, prosząc rząd Izraela o przestrzeganie praw mniejszości.

Uchwalony dokument ma rangę konstytucyjną. Stwierdza on żydowski charakter Izraela i stanowi, że odtąd arabski nie będzie już drugim, obok hebrajskiego, językiem urzędowym. Zastrzeżenia budzi też sformułowanie, że polityka osadnicza uważana jest za „wartość narodową” i powinna być wspierana.

Sprzeciw wobec ustawy wyraziły także niektóre wpływowe organizacje żydowskie, m.in. Amerykański Komitet Żydowski (AJC), działający w różnych krajach. Stwierdził, że jest „głęboko rozczarowany” nowymi przepisami. A zdaniem przewodniczącego amerykańskiej Unii ds. Reformy Judaizmu rabina Ricka Jacobsa uchwalenie ustawy o państwie i narodzie to „smutny i zbędny dzień dla izraelskiej demokracji”.

NaszDziennik.pl