logo
logo

Zdjęcie: Pavel Rebrov/ Reuters

Sojusz wzywa Rosję

Wtorek, 27 listopada 2018 (21:40)

Rada Północnoatlantycka wezwała Moskwę do zapewnienia swobodnego dostępu do ukraińskich portów i umożliwienia żeglugi na Morzu Azowskim, wskazując, że nie ma usprawiedliwienia dla użycia siły militarnej przez Rosję.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg poinformował, że spotkał się z przewodniczącym Rady Najwyższej Ukrainy Andrijem Parubijem, żeby przedyskutować sytuację dotyczącą Morza Azowskiego. „NATO jest z Ukrainą” – zapewnił na Twitterze.

Z kolei Rada Północnoatlantycka, czyli główny organ decyzyjny NATO, wezwała do spokoju i powstrzymania się od działań. „Nie ma usprawiedliwienia dla użycia przez Rosję siły wojskowej przeciwko ukraińskim okrętom i marynarce wojennej. Wzywamy Rosję do niezwłocznego uwolnienia ukraińskich marynarzy i statków, które zajęły” – podkreślono w oświadczeniu uzgodnionym przez 29 krajów członkowskich.

Ich przedstawiciele podtrzymali pełne poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy w uznanych przez społeczność międzynarodową granicach i na wodach terytorialnych.

„Zdecydowanie potępiamy bezprawną i nielegalną aneksję Krymu przez Rosję, której nie uznajemy i której nie będziemy uznawać. Budowa i częściowe otwarcie przez Rosję mostu kerczeńskiego stanowi kolejne naruszenie suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy” – czytamy w oświadczeniu Rady Północnoatlantyckiej.

Zapewniono w nim, że NATO wspiera Ukrainę i będzie nadal udzielać politycznego i praktycznego wsparcia temu krajowi w ramach istniejącej współpracy. NATO ma nadal monitorować sytuację.

W niedzielę Rosjanie zaatakowali trzy jednostki ukraińskiej marynarki wojennej, które płynęły z Odessy do portu w Mariupolu nad Morzem Azowskim. Do incydentu doszło w pobliżu mostu nad Cieśniną Kerczeńską, zbudowanego przez Rosję po zaanektowaniu Krymu. Według strony ukraińskiej, zdarzenie miało miejsce na wodach neutralnych. Moskwa utrzymuje, że Ukraińcy wpłynęli na jej wody terytorialne.

W wyniku ostrzału rannych zostało sześciu ukraińskich marynarzy – podały władze w Kijowie, według których łącznie na pokładach trzech jednostek było 23 marynarzy. Wszyscy oni zostali zatrzymani przez Rosjan, którzy przejęli także ukraińskie okręty.

W związku z zaostrzeniem sytuacji parlament Ukrainy zatwierdził w poniedziałek dekret prezydenta Petra Poroszenki o stanie wojennym. Zacznie on obowiązywać od środy. Stan wojenny obejmie obwody przy granicy z Rosją i separatystycznym Naddniestrzem w Mołdawii oraz obwody położone nad Morzem Czarnym i Morzem Azowskim.

RP, PAP

NaszDziennik.pl