logo
logo

Zdjęcie: Alastair Grant/ Reuters

Przesłanie do Polaków

Czwartek, 20 grudnia 2018 (23:21)

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May zapewniała, że regulacja statusu obywateli państw Unii Europejskiej w Wielkiej Brytanii – i wzajemnie – jest priorytetem.

 

Moje przesłanie do Polaków: możecie zostać – powiedziała premier Wielkiej Brytanii Theresa May po zakończeniu polsko-brytyjskich konsultacji międzyrządowych w Londynie – i to niezależnie od tego, czy wejdzie w życie porozumienie w sprawie zasad, na jakich Brytyjczycy opuszczą Unię.

Premier Mateusz Morawiecki zaznaczył, że niezależnie od ostatecznego scenariusza wyjścia prawa mieszkających w Wielkiej Brytanii Polaków – jak wynika z dotychczasowych rozmów – zostaną zachowane. Zdaniem Morawieckiego, wynegocjowane między Unią a Wielką Brytanią porozumienie daje dobre warunki dalszej współpracy pomiędzy obiema stronami.

Polityczne nastroje w Wielkiej Brytanii – w tym też podnoszona kwestia braku zaufania do premier May w szeregach jej partii – nie napawają optymizmem co do jej akceptacji przez brytyjski parlament. Do samego opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię pozostało już mniej niż 100 dni. Data brexitu została ustalona – bez względu na porozumienie się bądź nie obu stron – na 29 marca przyszłego roku.

W ocenie posła do Parlamentu Europejskiego prof. Karola Karskiego (PiS) wiele obecnie wskazuje, że dojdzie do brexitu bez umowy zarówno o zasadach wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii, jak i bez umowy w sprawie zasad przyszłych relacji między Wielką Brytanią a UE i jej państwami członkowskimi.

– Chociaż możliwe jest, że jeśli będzie się zbliżała ta data graniczna, to jakieś porozumienie zostanie wynegocjowane. Prawdopodobieństwo tego wyraźnie jednak zmaleje, jeśli to dotychczasowe porozumienie zostanie poddane pod głosowanie w Izbie Gmin i odrzucone – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Karski.

Nasz rozmówca zaznacza, że takie wystąpienie z UE bez określenia warunków oznacza, że Wielka Brytania będzie układać swoje relacje z Unią Europejską już z pozycji państwa trzeciego.

– Wiążą się z tym pewne trudności. Handel będzie się odbywał na warunkach określonych przepisami Światowej Organizacji Handlu, które w przypadku Wielkiej Brytanii są po prostu puste. Każde państwo ma wynegocjowane własne zasady funkcjonowania w ramach WTO, a Wielka Brytania działa w tej organizacji na zasadach członka UE, którym przestaje być. Aby na nowo te zasady określić, na ustalenia muszą się zgodzić wszystkie państwa członkowskie WTO. To jest proces, który może trwać latami – podkreśla prof. Karski. – My jako państwo członkowskie Unii Europejskiej – tłumaczy – mamy ograniczone możliwości dwustronnego regulowania tych stosunków handlowych z Wielką Brytanią. – Są to kompetencje Unii. Nie byłbym jednak pesymistą, jeśli chodzi o dostęp do brytyjskiego rynku. Wielka Brytania to państwo o ogromnym potencjale gospodarczym i każdy będzie chciał z nią robić interesy – dodaje europoseł.

Status Polaków na Wyspach

Z punktu widzenia Polski – ocenia – najważniejszą kwestią jest ustalenie statusu Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii. – Oczywiście chcielibyśmy, aby jak najwięcej Polaków mieszkało i pracowało w kraju, ale jeśli chcą pozostać za granicą, to ich prawo. Żeby to prawo było uszanowane, państwo polskie chce zapewnić w relacjach z Wielką Brytanią, że będą mogli pozostawać tam na dotychczasowych albo bardzo zbliżonych warunkach. I mamy już taką deklarację ze strony rządu brytyjskiego, choć oczywiście trzeba tego do końca dopilnować – stwierdza nasz rozmówca, zwracając uwagę, że między rządem polskim i brytyjskim są jednak dobre relacje.  Prawo i Sprawiedliwość i brytyjska Partia Konserwatywna są członkami tej samej rodziny politycznej i na poziomie europejskim, i uniwersalnym. – To dobre podstawy do rozwiązywania wszelkich kwestii dla obopólnych korzyści. Zresztą Brytyjczycy nie mają też merytorycznego powodu, żeby wypraszać Polaków od siebie – dodaje Karski.

Dobre relacje pomiędzy Polską a Wielką Brytanią podkreślała już w przeszłości premier Theresa May, akcentując, że chciałaby, aby mieszkający na Wyspach Polacy mogli – na zasadzie wzajemności – pozostać i pracować w Wielkiej Brytanii. Pozostaje jednak kwestia szczegółów ostatecznych rozwiązań tej sprawy. Obawy Polaków na Wyspach są uzasadnione, jeśli weźmiemy pod uwagę, że to kwestia „zbyt dużej” migracji z innych państw Unii Europejskiej była podstawowym paliwem kampanii za opuszczeniem Unii przez Wielka Brytanię. Przy okazji polsko-brytyjskich konsultacji te dotychczasowe zapewnienia ze strony szefowej brytyjskiego rządu zostały jednak powtórzone. A doszło nawet do spotkania premierów – Morawieckiego i May – z przedstawicielami Polonii. Już w komunikacie poprzedzającym wczorajsze rozmowy premier Theresa May stwierdziła, że Polska należy do grona najbliższych sojuszników Wielkiej Brytanii, podkreślając, iż Polska i Wielka Brytania „zawsze stały ramię w ramię”, zaznaczając przy tym, że liczy, iż międzyrządowe konsultacje przyczynią się również do wyznaczenia kursu przyszłych relacji Polski i Wielkiej Brytanii. May nawiązała także do ponadmilionowej diaspory Polaków w Wielkiej Brytanii, podkreślając, że ceni sobie wkład polskiej społeczności w brytyjską gospodarkę i społeczeństwo, a międzyrządowe konsultacje staną się okazją do przekazu o tym do Polaków. – Jestem zdeterminowana, aby zapewnić, że Wielka Brytania pozostanie gościnna dla Polaków, którzy chcą tu żyć, pracować i studiować. […] Możecie tutaj zostać i chcemy, żebyście tutaj zostali – podkreślała premier May. W trakcie konsultacji rozmawiano także m.in. o współpracy na niwie gospodarczej, w polityce zagranicznej oraz współpracy wojskowej.

W formule konsultacji rządy obu państw spotykały się już przed rokiem w Warszawie i przed dwoma laty w Londynie. Premier Morawiecki spotkał się wczoraj także  z przedstawicielami Polonii oraz reprezentantami sektora finansowego.

Artur Kowalski, Londyn

NaszDziennik.pl