logo
logo

Zdjęcie: / Reuters

Pod gruzami nadal są ludzie

Wtorek, 1 stycznia 2019 (20:51)

Żywe 10-miesięczne dziecko udało się wydobyć ratownikom spod gruzów zawalonej części domu mieszkalnego w Magnitogorsku w obwodzie czelabińskim na zachodzie Rosji – poinformowała agencja TASS. Stan niemowlęcia jest ciężki. Ratownicy mówią o cudzie.

 

„Ratownicy usłyszeli płacz dziecka. Uratowało je to, że było w łóżeczku i było ciepło owinięte” – poinformowała służba prasowa gubernatora obwodu czelabińskiego.

– Na jego uratowanie czekały setki osób. I zdarzył się cud – powiedział przedstawiciel biura prasowego ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych.

W internecie pojawiło się nagranie wideo, na którym widać, jak ratownicy wydobywają dziecko spod gruzów.

Niemowlę, chłopczyk o imieniu Wania, zostało zabrane przez karetkę pogotowia na oddział intensywnej terapii.

Media podają również, że matkę niemowlęcia wraz z drugim, trzyletnim dzieckiem, także zdołali uratować się z katastrofy. Kobieta – jak podaje TASS – przyjechała do szpitala.

Do wybuchu gazu i zawalenia się części budynku mieszkalnego w Magnitogorsku doszło w poniedziałek nad ranem. Pod gruzami wciąż może znajdować się ponad 30 osób, ofiar śmiertelnych jest – jak dotąd – osiem.

Akcja ratunkowa jest utrudniona przez niską temperaturę, która w nocy dochodziła do -27 st. C, oraz przez niestabilną, grożącą zawaleniem konstrukcję pozostałej części budynku.

Na miejscu pracuje ponad 1,3 tys. osób i 200 jednostek sprzętu. Szanse na to, że ktoś przeżył pod gruzami przy tak silnym mrozie, są jednak praktycznie zerowe.

RP, PAP

NaszDziennik.pl