Chociaż ta liczba w rzeczywistości może być jeszcze o wiele większa, to i tak oznacza to, że aborcja była w ubiegłym roku główną przyczyną śmierci na całym świecie! Nie nowotwory, problemy kardiologiczne czy inne choroby. Najbardziej zabija aborcja. Dla porównania: z danych Światowej Organizacji Zdrowia wynika, że na przykład na raka w ubiegłym roku zmarło 8,2 mln osób, w związku z powikłaniami po paleniu tytoniu 5 mln, a z powodu AIDS 1,7 mln osób.
W minionym roku 23 proc. ciąży przerwanych zostało aborcją, czyli niemal co czwarte poczęte dziecko zostało zabite w łonie matki. Jednak te od lat bardzo zatrważające – i na pewno nie do końca pełne – dane o rozmiarach aborcji w świecie praktycznie pozostają niezauważone.
– Przemilczanie danych na temat aborcji koresponduje z wnikliwą diagnozą św. Jana Pawła II, który mówił wielokrotnie o spisku na życie we współczesnej kulturze. Spisek zakłada przemilczanie, skrytość, niejawność. Ten spisek napędzany jest m.in. ideologią neomaltuzjańską, która tworzy fobie przeludnienia. Ale jest też możliwy dzięki zmianie kryterium demokracji – nie jest nim człowiek najbardziej bezbronny, ale roszczeniowy gej i lesbijka – akcentuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. prof. Paweł Bortkiewicz, etyk i moralista.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

