„Zdecydowanie potępiamy nieproporcjonalne ataki Izraela w Strefie Gazy, w wyniku których wielu niewinnych ludzi straciło życie lub doznało obrażeń i zaatakowany został budynek agencji Anatalia” – oświadczył resort. „Pilnie apelujemy do społeczności międzynarodowej o podjęcie działań w celu złagodzenia napięć w regionie, powstałych z winy Izraela”.
Od piątku trwa eskalacja przemocy wokół Strefy Gazy. W sobotę rano palestyńscy bojownicy wystrzelili ok. 250 pocisków rakietowych (Izrael utrzymuje, że ok. 430) w kierunku miast i miejscowości w centrum i na południu Izraela. Siły izraelskie strąciły kilkadziesiąt rakiet, wiele innych pocisków spadło na niezamieszkane tereny, mimo to po izraelskiej stronie ranni zostali mężczyzna w Aszkelonie i starsza kobieta w Kirjat Gat.
Izraelskie lotnictwo w odpowiedzi dokonało nalotów na 120 lokalizacji. Po stronie palestyńskiej zginęła kobieta w ciąży, jej 14-miesięczna córeczka oraz dwóch młodych mężczyzn, z których jeden, jak piszą agencje, był bojownikiem Hamasu. 17 osób zostało rannych. Izraelska armia zaprzecza tym informacjoim i sugeruje, że ich śmierć może być skutkiem ostrzału palestyńskiego.
Stosunki między Izraelem a Turcją, niegdyś bliskimi sojusznikami, zaczęły się ochładzać, odkąd w 2003 roku do władzy doszedł w tym drugim kraju Recep Tayyip Erdogan, którego partia AKP wywodzi się z tureckiego ruchu islamistycznego. Władze w Ankarze ostro krytykują działania izraelskiego wojska przeciwko Palestyńczykom w Strefie Gazy. Według arabskich mediów od marca 2018 roku armia izraelska zabiła w tej enklawie ponad 200 osób i raniła kilkanaście tysięcy.

