logo
logo

Społeczeństwo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Błąd genderyzmu

Piątek, 17 maja 2019 (03:35)

Prymas Holandii przestrzega przed zwodniczą ideologią gender.

 

Kardynał Willem Jacobus Eijk, arcybiskup Utrechtu i głowa Kościoła katolickiego w Holandii, niebezpieczeństwom koncepcji „płci kulturowej” poświęcił swoje wystąpienie podczas 6. Rzymskiego Forum Życia, które rozpoczęło się wczoraj na Papieskim Uniwersytecie Świętego Tomasza (Angelicum).

– Teoria gender radykalnie sprzeciwia się nauczaniu Kościoła. Uznaje płeć i relację seksualną, która powinna mieć miejsce wyłącznie między mężczyzną a kobietą żyjącymi w małżeństwie i otwartą na życie, za kwestię wolnego wyboru – z pominięciem małżeństwa i prokreacji, także między osobami tej samej płci. W konsekwencji akceptuje się także adopcję dzieci przez dowolne związki, również jednopłciowe, sztuczne zapłodnienie, macierzyństwo zastępcze, zmiany płci, a dalej także aborcję i tzw. prawa reprodukcyjne – wyliczał hierarcha, odwołując się do Pisma Świętego, nauczania soborów i papieży, zwłaszcza tzw. teologii ciała św. Jana Pawła II.

Ukazanie związku teorii gender z innymi współczesnymi błędami etycznymi i antropologicznymi stanowiło wprowadzenie do szeregu wykładów pod wspólnym tytułem „Miasto człowieka a miasto Boga”. Nawiązuje to – przeciwstawnie – do dzieła św. Augustyna „O państwie Bożym” i stanowi odniesienie do współczesnego zmagania cywilizacji chrześcijańskiej i wrogiej jej cywilizacji śmierci.

– Tak szerokie postawienie sprawy jest w pełni uzasadnione. Teoria gender zasadniczo sprzeciwia się życiu. Kardynał Eijk potrafi to wyjaśnić bardzo pięknie i dokładnie także dlatego, że z wykształcenia jest lekarzem. Przeciwstawienie się teorii gender to obecnie centralny problem w walce między „państwem Bożym” a obozem diabła – mówi „Naszemu Dziennikowi” John Smeaton, dyrektor międzynarodowej organizacji Głos Rodziny i główny organizator konferencji. – Akceptacja teorii gender sprawia, że nie możemy być posłuszni Ewangelii – dodaje.

Pozorny wybór

W języku angielskim funkcjonują dwa określenia na płeć. Słowo „sex” oznacza płeć biologiczną, natomiast „gender” dotyczy aspektu społecznego płci, oznacza także rodzaj gramatyczny. Teoria gender sprowadza się do sztucznego oddzielenia i głoszenia niezależności obu sensów płciowości. Zdaniem jej zwolenników, płeć społeczna wynika z wolnego wyboru i nie ma nic wspólnego z cechami anatomicznymi. Czasem wybór płci (w sensie gender) odmiennej od biologicznej prowadzi do poddania się operacjom „zmiany płci”. Okazują się one często niesatysfakcjonujące, przez co powtarza się wielokrotnie wyniszczające zabiegi operacyjne.

Piotr Falkowski, Rzym

Aktualizacja 19 maja 2019 (22:39)

Nasz Dziennik