logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Pierwsze zwycięstwo obrońców życia

Sobota, 20 lipca 2019 (19:04)

Sędzia federalnego sądu w USA postanowił zdecydowanie obniżyć sumę odszkodowania, na którą reportera pro-life pozwał aborcyjny gigant. Adwokaci Planned Parenthood zażądali w pozwie 20 mln dolarów zadośćuczynienia tytułem strat, jakie spowodowało ujawnienie przez Davida Daleidena odbywającego się w placówkach aborcyjnych procederu handlu organami i tkankami zamordowanych dzieci nienarodzonych.

Sędzia William Orrick III obniżył wysokość żądanego przez Planned Parenthood odszkodowania do 100 tys. dolarów. Wyjaśnił, że wykluczył z pozwu sądowego roszczenia dotyczące rzekomych szkód spowodowanych przez reakcję na ujawnione nagrania „stron trzecich”. Jak zaznaczył, na korzyść pozwanego przemawia Pierwsza Poprawka do Konstytucji USA.

Na tymczasową decyzję sądu obrońcy życia zareagowali z radością. Twierdzą, że jest to zwycięstwo niezależnego dziennikarstwa. Stanowisko sądu było także zaskoczeniem, gdyż mianowany przez administrację Baracka Obamy sędzia Orrick miał w przeszłości, jak ujawniono, związki z Planned Parenthood. W grudniu 2017 roku obrońcy Daleidena z Thomas More Society wnioskowali o wyznaczenie z tego powodu nowego sędziego. Początek rozprawy sądowej zaplanowano na 30 września br.

Ujawnione przez obrońców życia w 2015 roku nagrania wideo dowiodły, że największa w USA sieć placówek aborcyjnych zajmuje się handlem organami i tkankami pobranymi z zamordowanych dzieci poczętych. Spowodowało to liczne protesty przed placówkami aborcyjnymi, Kongres wszczął w tej sprawie specjalne dochodzenie, a od aborcyjnego giganta odwróciło się wielu partnerów biznesowych. Niektóre amerykańskie stany postanowiły ograniczyć finansowe wsparcie placówek.

Planned Parenthood obecnie otrzymuje rocznie około pół miliarda dolarów od amerykańskich podatników. Co roku przeprowadza około 320 tys. aborcji.

RP, KAI

Aktualizacja 21 lipca 2019 (20:02)

NaszDziennik.pl