logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Polonia prostuje nieporozumienia

Piątek, 30 sierpnia 2019 (02:53)

Grupa działaczy polonijnych z USA wystosowała list otwarty do amerykańskich senatorów, którzy forsują egzekucję wymierzonych w Polskę bezprawnych roszczeń organizacji żydowskich.

 

W listopadzie Departament Stanu ma przedstawić Kongresowi raport dotyczący kwestii mienia ofiar holokaustu. Jest on realizacją ustawy JUST (zwanej też ustawą 447) przyjętej jednomyślnie w ubiegłym roku. Najbardziej niepokojącym elementem całej sprawy jest kwestia tzw. mienia bezspadkowego (bezdziedzicznego), czyli majątku pozostawionego przez osoby niemające żadnych legalnych spadkobierców.

„Ustawa JUST jest bardzo kontrowersyjna. Tworzy ona unikalną kategorię ofiar jedynie żydowskich, pozostawiając miliony innych ofiar, zwłaszcza Polaków, którzy również podlegali niemieckiemu ludobójstwu podczas drugiej wojny światowej, co czyni to prawo dyskryminującym i z tego względu być może także niekonstytucyjnym. Innym kontrowersyjnym aspektem ustawy JUST jest brak koniecznego rozróżnienia między uprawnionymi roszczeniami do prawowitej własności mienia a pozaprawnymi tam, gdzie nie ma prawowitego właściciela, własność pozostaje bez spadkobierców. Przypominamy, że zgodnie z obowiązującym prawem i tradycją prawną w Polsce, w USA jak i w innych zachodnich demokracjach, mienie pozostawione bez spadkobierców przechodzi na własność państwa. Zatem mienie pozostawione bez spadkobierców na terenie powojennego terytorium Polski bez względu na przynależność etniczną lub narodową jego przedwojennych właścicieli stało się własnością Państwa Polskiego” – piszą przedstawiciele Polaków w USA.

Zwracają uwagę senatorom i innym amerykańskim decydentom, że tego rodzaju mienia dotyczyło porozumienie zawarte w Luksemburgu z udziałem Niemiec, Izraela i 23 żydowskich organizacji. Niemcy przyjęły wtedy pełną odpowiedzialność za ludobójstwo Żydów i poniesione przez nich straty materialne, po czym w latach 1953-1965 wypłaciły z tego tytułu 450 mln marek.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Piotr Falkowski

Nasz Dziennik