logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: RUHOLLAH VAHDATI/ PAP

Katastrofa ukraińskiego samolotu w Teheranie

Środa, 8 stycznia 2020 (10:49)

Katastrofa ukraińskiego samolotu pasażerskiego, do której doszło w środę w Teheranie, nie była aktem terroru – poinformowała ambasada Ukrainy w Iranie. Jako przyczynę wskazano awarię silnika. Szef MSZ Ukrainy Wadym Prystajko oświadczył, że zginęło 176 osób.

 

Według ambasady Ukrainy bilet na lot wykupiło 168 osób. Premier Ukrainy Ołeksij Honczaruk informował wcześniej, że na pokładzie samolotu ukraińskich linii lotniczych UIA znajdowało się 167 pasażerów oraz dziewięciu członków załogi.

Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy poinformowała, że w katastrofie zginęło 11 obywateli ukraińskich, w tym cała załoga. Irańska telewizja państwowa podała wcześniej, że spośród 176 osób na pokładzie 32 były obcokrajowcami.

Przedstawiciel irańskiego Urzędu Lotnictwa Cywilnego Hasan Razaejfar, szef wydziału ds. badania wypadków lotniczych, przekazał w środę, że samolot nie sygnalizował awaryjnej sytuacji.

Samolot Boeing 737-800 należący do linii lotniczych Ukraine International Airlines rozbił się tuż po starcie z międzynarodowego portu lotniczego Teheran-Imam Khomeini. Maszyna miała wylądować w Kijowie o godzinie 8.00 czasu lokalnego (godz. 7.00 w Polsce).

„Po starcie z lotniska Teheran-Imam Khomeini samolot spadł na ziemię pomiędzy miejscowościami Parand i Szahriar” – poinformował w środę rzecznik Urzędu Lotnictwa Cywilnego Reza Dżafarzadeh.

Rzecznik dodał, że na miejscu katastrofy pracują eksperci i śledczy w związku ze wszczęciem dochodzenia. Ukraińskie władze podały, że znajdują się tam również dyplomaci tego kraju akredytowani w Iranie.

Agencja Reutera podała, że powodem katastrofy były problemy techniczne zaraz po starcie. Przypomniała również, że produkowany od późnych lat 90. Boeing 737-800 cieszy się reputacją dobrej maszyny w przeciwieństwie do nowocześniejszego Boeing 737 MAX, który – jako model – był unieruchomiony przez 10 miesięcy po dwóch głośnych katastrofach, do jakich doszło w ostatnich latach.

W związku z tragedią prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przerwał pobyt w Omanie i przekazał kondolencje rodzinom ofiar katastrofy.

„Straszne wiadomości z Bliskiego Wschodu. Dziś rano po starcie z międzynarodowego portu lotniczego Teheran-Imam Khomeini rozbił się samolot Międzynarodowych Linii Lotniczych Ukrainy (UIA), który spadł na ziemię niedaleko od lotniska. Według wstępnych informacji wszyscy pasażerowie oraz członkowie załogi zginęli” – napisał szef państwa w serwisie Telegram.

„Nasza ambasada sprawdza informacje o okolicznościach tragedii i uściśla listy ofiar. Moje szczere kondolencje dla rodzin i bliskich wszystkich pasażerów i członków załogi” – oświadczył Zełenski.

RP, PAP

Aktualizacja 8 stycznia 2020 (11:23)

NaszDziennik.pl