logo
logo

Zdjęcie: The Official CTBTO Photostream/ Licencja: CC BY 2.0/ Flickr

Groźby UE wobec Polski

Czwartek, 23 kwietnia 2020 (14:27)

Unijny komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders poinformował w czwartek, że chce, by kwestią planowanych w Polsce wyborów zajęła się Rada UE w ramach procedury z art. 7 unijnego traktatu. Podkreślił, że jest w kontakcie w tej sprawie z chorwacką prezydencją.

„Bardzo niepokoi nas sposób organizacji wyborów i dlatego – jeszcze rozmawiamy o tym z prezydencją – jesteśmy gotowi przeprowadzić nową debatę na ten temat w oparciu o art. 7. Ważne jest, żeby Rada mogła przeanalizować tę sytuację” – powiedział komisarz na posiedzeniu komisji wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych Parlamentu Europejskiego.

Jak zaznaczył, obecna sytuacja dotycząca wyborów prezydenckich w Polsce nastręcza problemów nie tylko, jeśli chodzi o ich organizację w czasie pandemii, ale także z punktu widzenia przeprowadzenia kampanii, która byłaby uczciwa.

Wybory prezydenckie w Polsce muszą być wolne i równe, a także zgodne z wartościami UE – stwierdził Reynders. Jak zaznaczył, wybory w obecnej sytuacji mogą nie sprostać szeregowi norm międzynarodowych.

„Decyzje [w sprawie tego, czy wybory mogą się odbyć, czy powinny być przełożone – PAP] muszą być zgodne ze zobowiązaniami nakładanymi na państwo przez prawo międzynarodowe. Te wybory muszą być wolne i równe. Muszą być zgodne z art. 2 traktatu o UE. Tylko w ten sposób te wybory będą mogły zostać uznane za ważne” – powiedział Reynders eurodeputowanym Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE).

Jak zaznaczył, wytyczne Komisji Weneckiej mówią o tym, że zmian w prawie wyborczym nie powinno się przeprowadzać w roku poprzedzającym wybory. „Musimy trzymać się tych przepisów, aby wybory mogły zostać uznane za ważne” – powiedział.

Przypomniał, że na początku kwietnia Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) wydała stanowisko, w którym mówi, że obecne ograniczenia w przemieszczaniu i spotykaniu się uniemożliwiają prowadzenie kampanii wyborczej. „Jeśli wybory odbędą się w obecnej sytuacji, mogą nie sprostać szeregowi norm międzynarodowych” – ostrzegł komisarz.

Odnośnie do systemu sądownictwa w Polsce stwierdził, że orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE są wiążące i nie mogą być podważane przez sądy krajowe, nawet te konstytucyjne. Zapowiedział, że KE będzie z uwagą przyglądała się sytuacji w SN.

Słowa te padły podczas posiedzenia Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych europarlamentu, która zajmuje się w czwartek sytuacją w sferze praworządności w Polsce.

Reynders przypominał wydane 8 kwietnia orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości, który nakazał zawieszenie działania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego ze względu na to, że została ona powołana przez nową Krajową Radę Sądownictwa. Instytucje UE i krytycy KRS zarzucają jej upolitycznienie. Orzeczenie nie zostało dotąd wykonane.

„Orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE są wiążące ze skutkiem natychmiastowym i muszą zostać wdrożone przez państwa członkowskie” – podkreślił Reynders. Jak zaznaczył, wiążąca natura nakazów TSUE nie może być kwestionowana w oparciu o prawo krajowe czy sądów krajowych, nawet tych konstytucyjnych. „Musi być pełne wdrożenie orzeczeń TSUE. Wszędzie tak jest w państwach członkowskich” – oświadczył komisarz.

Jak poinformował, Komisja Europejska kończy już analizę najnowszej ustawy w sprawie sędziów w Polsce. Chodzi o przepisy nowelizacji ustaw o ustroju sądów i Sądzie Najwyższym, które m.in. rozszerzają odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów i wprowadzają zmiany w procedurze wyboru I Prezesa Sądu Najwyższego. Nowela weszła w życie 14 lutego.

„Nadchodzi czas, aby została podjęta decyzja polityczna. Jako komisarz ds. sprawiedliwości, nie zawaham się przed poproszeniem kolegium KE o podjęcie odpowiednich środków” – zadeklarował Reynders. Bruksela może rozpocząć procedurę o naruszenie prawa UE w związku z tą ustawą.

JG, PAP

NaszDziennik.pl