logo
logo

Zdjęcie: K.Sadowski/ Nasz Dziennik

Polacy zainteresowali się petycją do Białego Domu

Środa, 27 czerwca 2012 (20:22)

Po publikacji „Naszego Dziennika” prawie czterokrotnie wzrosła liczba podpisów pod petycją do prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy, by jego administracja zajęła się wyjaśnieniem katastrofy smoleńskiej. Do godz. 16.30 na stronie zarejestrowano 2242 nowych podpisów.

Petycja została zgłoszona 5 czerwca br., pomimo to polskie media całkowicie ją przemilczały. Polacy kolejny raz byli niepoinformowani o wielkiej szansie na międzynarodowe śledztwo mogące wyjaśnić przebieg i okoliczności katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku, w której zginął prezydent RP Lech Kaczyński wraz z małżonką i delegacją udającą się na 70. rocznicę zamordowania przez żołnierzy NKWD polskiej elity wojskowej.

Sprawą podpisów zajął się „Nasz Dziennik”, dzięki któremu liczba zarejestrowanych podpisów natychmiast wzrosła. Tendencję tą wyraźnie widać w zestawieniu, z którego wynika, że blisko czterokrotnie więcej osób poparło tę społeczną akcję. Do wczoraj wszystkich podpisów popierających akcję – od jej rozpoczęcia – było zaledwie 500.

Akcja potrwa do 5 lipca br. Inicjatorzy mają miesiąc, by zebrać wymagane minimum - 25 tysięcy. Wówczas władze amerykańskie będą musiały zająć się wnioskiem i odpowiedzieć publicznie, a także w postaci e-maila do wszystkich sygnatariuszy petycji.

Inicjatorzy akcji proszą Obamę, „by wsparł wezwanie Narodu Polskiego o międzynarodowe śledztwo w sprawie katastrofy lotniczej w Smoleńsku w 2010 roku”. Petycja została zaliczona do dwóch kategorii: prawa i wolności obywatelskie oraz polityka zagraniczna.

Według amerykańskiego prawa pod petycją do prezydenta nie muszą podpisywać się jedynie obywatele Stanów Zjednoczonych, dlatego każdy, komu na sercu leży wyjaśnienie śmierci 96 osób poległych w drodze do Katynia, może wesprzeć akcję.

Wystarczy utworzyć własne konto na portalu We the People, po czym poprzeć wniosek w sprawie Smoleńska. W formularzu należy podać jedynie swoje imię i nazwisko, adres e-mailowy, kod pocztowy (ZIP code). Warto podkreślić, że inni użytkownicy portalu i sygnatariusze petycji widzą jedynie imię i pierwszą literę nazwiska, dzięki czemu podpisujący zachowują anonimowość.

Strona internetowa serwisu We the people: whitehouse.gov/petitions

Strona petycji smoleńskiej: wh.gov/zMU

Izabela Kozłowska