logo
logo

Zdjęcie: Ewa Sądej/ Nasz Dziennik

Ruszyły szczepienia w USA

Poniedziałek, 14 grudnia 2020 (18:19)

W Stanach Zjednoczonych ruszył proces szczepień przeciw koronawirusowi. Jako pierwsi w grudniu dostać ją mają pracownicy służby zdrowia oraz starsze osoby zamieszkujące w domach opieki.

W stanie Nowy Jork, w którym epidemia na wiosnę miała szczególnie tragiczny przebieg, jako pierwsza dawkę szczepionki otrzymała pielęgniarka Sandra Lindsay ze szpitala na Long Island. W ciągu dnia do akcji dołączą kolejne szpitale, m.in. w Kansas oraz w Kentucky.

W najbliższych dniach szczepionka firmy Pfizer i BioNTech, którą w piątek zatwierdziła do awaryjnego użycia amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA), ma dotrzeć do ponad 600 miejsc w Stanach Zjednoczonych. Przed władzami stanowymi stoją decyzje, kto ma otrzymać preparat w pierwszej kolejności.

Pierwszy pakiet zatwierdzonej w piątek do użycia szczepionki to 2,9 miliona dawek. Na początku poszczególne stany będą otrzymywać jedną dostawę tygodniowo; gubernatorzy o dokładnej liczbie szczepionek informowani będą z tygodniowym wyprzedzeniem. W bezprecedensowej operacji logistycznej pomagają firmy UPS oraz FedEx – szczepionki muszą być transportowane w pojemnikach o temperaturze około -70 st. C.

Priorytetowo traktowani będą pracownicy służby zdrowia oraz osoby w domach opieki. Na drugą z tych grup przypada ok. 40 proc. wszystkich zgonów na COVID-19 w Stanach Zjednoczonych.

W grudniu – jak planuje amerykańskie ministerstwo zdrowia – zaszczepionych ma zostać 20 mln Amerykanów. Do końca stycznia liczba ta wzrosnąć ma do 50 mln, a do końca marca – do 100 mln. Z upływem czasu szczepionka ma być dostępna dla szerszych grup. Na wiosnę szczepionka powinna być dla każdego chętnego Amerykanina. Wtedy też znoszone będą główne obostrzenia.

Oczekuje się, że w piątek FDA zatwierdzi do awaryjnego użycia drugą szczepionkę, opracowaną przez firmę Moderna. Podobnie jak szczepionka Pfizera, tak i w przypadku tego preparatu badania wykazują, że jest on w ponad 90 proc. skuteczny.

Szczepionka Pfizera otrzymała „zielone światło” w trakcie pogarszającej się w USA po Święcie Dziękczynienia sytuacji epidemicznej. Do dziś na COVID-19 zmarło blisko 300 tys. Amerykanów, a bilans ten w ostatnim czasie regularnie powiększa się o 3 tys. dziennie, co oznacza, że grudzień może być w USA najtragiczniejszym miesiącem od początku epidemii.

Gubernator New Jersey Phil Murphy stwierdził, że jego stan pod koniec grudnia „czeka piekło”. Odnotowuje się tam rekordowe liczby wykrywanych dziennie przypadków SARS-CoV-2.

FDA informuje, że najczęstszymi efektami ubocznymi szczepionki Pfizera są zawroty i ból głowy, ból mięśniowy, dreszcze oraz gorączka. Ostre reakcje w badaniach klinicznych wystąpiły u mniej niż jednej na 20 testowanych osób. Statystycznie częściej dotyczyły osób starszych.

JG, PAP

NaszDziennik.pl