logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Polacy nadal pozostają w więzieniu

Czwartek, 22 kwietnia 2021 (19:57)

Aktualizacja: 22 kwietnia 2021 (20:55)

Podczas połączonego posiedzenia sejmowych komisji: Spraw Zagranicznych i Łączności z Polakami za Granicą, posłowie przyjęli przez aklamację stanowisko wzywające do objęcia sankcjami osób z aparatu białoruskiej władzy, które przyczyniają się do represji skierowanych wobec Polaków mieszkających na Białorusi.

Podczas czwartkowego posiedzenia komisji informacji o sytuacji Polaków na Białorusi udzielili wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz oraz pełnomocnik rządu ds. Polonii Jan Dziedziczak.

Wiceszef MSZ podkreślał, że sytuacja na Białorusi jest bardzo dynamiczna, a od sierpnia obserwowana jest intensyfikacja działań białoruskich władz, które ograniczają wszelkiego rodzaju wolności w kraju w związku z protestami po sfałszowanych wyborach.

Przydacz wśród grup poddawanych represjom wymienił także Związek Polaków na Białorusi. Przypomniał, że członkowie związku to potomkowie Polaków, którzy mieszkają na terytorium dzisiejszej Białorusi od setek lat, a obecnie napotykają większe niż kiedykolwiek trudności w kultywowaniu tradycji, kultury i języka polskiego.

Przypomniał, że pięciu Polaków na Białorusi wciąż znajduje się w areszcie. Zapewnił, że Polska traktuje tego typu represje i próby zastraszania jako mające charakter czysto polityczny. Jak dodał, wszelkie zarzuty, które stawiają białoruskie władze Polakom na Białorusi, nie mają żadnego uzasadnienia ani w prawie zarówno krajowym, ani w aktach prawa międzynarodowego.

Przydacz poinformował również o trudnościach dyplomatycznych, jakie napotykają polscy przedstawiciele służby konsularnej. Wspomniał w tym kontekście o konieczności znacznego zredukowania polskiego personelu dyplomatycznego na skutek działań białoruskich władz oraz o traktowaniu polskiego konsula przez reżim Łukaszenki jako nieuprawnionego do podejmowania interwencji w stosunku do Polaków na Białorusi.

Zapewnił jednocześnie, że konsul interweniuje i reaguje wszędzie tam, gdzie tylko jest w stanie to robić, w związku z zatrzymaniami Polaków i z aresztami, nawiązuje kontakty z rodzinami, które również wspiera.

Przydacz przypomniał też o działaniach dyplomatycznych rządu, w tym wezwaniu chargé d'affaires Białorusi do MSZ, interwencjach polskich dyplomatów w białoruskim MSZ, podnoszeniu tej kwestii na forum Rady Europejskiej przez premiera Mateusza Morawieckiego, rozmowach szefa MSZ Zbigniewa Raua z szefami MSZ krajów UE, partnerami NATO, a także szefową OBWE. Wiceminister wspomniał również o zaangażowaniu prezydenta Andrzeja Dudy m.in. w rozmowach z przedstawicielami OBWE i ONZ.

– Nie ma żadnych podstaw do tego, żeby traktować Polaków tam mieszkających jako pewnego rodzaju narzędzie nacisku politycznego – mówił wiceszef MSZ. Zapewnił o dalszym wsparciu Polaków na Białorusi, udzielaniu pomocy ich rodzinom, pomocy prawnej oraz kolejnych krokach dyplomatycznych MSZ we współpracy z kancelarią premiera.

Przydacz akcentował także rolę Rosji, która, jego zdaniem, jest odpowiedzialna za podnoszone przez Mińsk zarzuty o „propagowanie nazizmu” wobec Związku Polaków na Białorusi. Wiceszef MSZ stwierdził, że zarzuty te są wprost inspirowane przez Moskwę i porównał je do propagandy sowieckiej. Jednocześnie zadeklarował, że Polska stale, od początku lat 90., opowiada się za przyjaznymi relacjami polsko-białoruskimi.

Pełnomocnik rządu ds. Polonii Jan Dziedziczak akcentował natomiast zaangażowanie Polaków na Białorusi w kultywowanie polskich tradycji. Zaznaczył, że Polacy na Białorusi są lojalnymi obywatelami swojego kraju.

– My oczywiście popieramy tę postawę lojalności wobec Białorusi i współodpowiedzialności za ten kraj, za jego niepodległość – mówił Dziedziczak.

Jan Dziedziczak zapewnił, że rząd ma przygotowany „plan B” i zamierza umożliwić kontynuację nauki języka polskiego z wykorzystaniem nowych technologii. Dziedziczak podkreślił, że rząd jest świadomy ograniczania przez reżim Łukaszenki dostępu do internetu, ale zapewnił, że nie zrezygnuje ze wspierania nauki języka polskiego wśród Polaków mieszkających na Białorusi.

„Połączone komisje: Łączności z Polakami za Granicą i Spraw Zagranicznych z zaniepokojeniem oceniają przebieg wydarzeń mających miejsce na Białorusi na przestrzeni ostatnich miesięcy związanych z eskalacją represji skierowanych wobec własnego społeczeństwa, a których kolejne sekwencje doprowadzają do dramatycznych sytuacji, w jakiej znaleźli się także nasi rodacy, obywatele Białorusi, żyjący od pokoleń w tym kraju” – podkreślono w stanowisku, które odczytał szef Komisji Spraw Zagranicznych Marek Kuchciński (PiS).

Posłowie wspominają w nim również o zatrzymaniach działaczy Związku Polaków na Białorusi, działaniach białoruskich władz, które prowadzą do paraliżu polskich placówek dyplomatyczno-konsularnych, działaniach na szkodę interesu mniejszości narodowych oraz stosunków polsko-białoruskich. Komisje domagają się w stanowisku również uwolnienia aresztowanych działaczy i postulują intensyfikację polityki wsparcia dla Polaków mieszkających na Białorusi.

„W związku z przedstawioną powyżej sytuacją połączone komisje: Łączności z Polakami za Granicą i Spraw Zagranicznych wnoszą o objęcie sankcjami osób, wraz z ich domownikami, z aparatu władzy, sprawiedliwości i bezpieczeństwa, mających związek i biorących bezpośredni udział w represjach wobec Polaków na Białorusi, przede wszystkim objęcia ich zakazem wjazdu na teren Rzeczypospolitej Polskiej, a docelowo także i na teren UE” – głosi stanowisko.

APW, PAP

NaszDziennik.pl