Po decyzji Sądu Najwyższego stwierdzającego, że nie istnieje prawo do aborcji, niemal natychmiast administracja prezydenta Joe Bidena podjęła działania, aby aborcja była w USA szeroko dostępna. Ma być więc m.in. powszechna możliwość korzystania z tabletek wczesnoporonnych, a pracownicy służby zdrowia mają być specjalnie szkoleni, aby wiedzieli, jak w praktyce omijać decyzję Sądu Najwyższego obalającą precedens aborcyjny z 1973 r., czyli decyzję Roe vs. Wade.
Dlaczego administracja prezydenta Joe Bidena podejmuje tak radykalne działania przeciw życiu? Jak sytuację komentują eksperci?
O wszystkim przeczytasz w dzisiejszym wydaniu „Naszego
Dziennika”. W wersji papierowej do nabycia w kiosku lub w wersji elektronicznej TUTAJ.

