Izba Reprezentantów stanu Pensylwania uchwaliła większością zaledwie jednego głosu ustawę, która nie tylko będzie umożliwiać aborcję na żądanie, ale też zmusi mieszkańców Pensylwanii do finansowania aborcji. Przepisy krytykują środowiska pro-life. Jeden z zapisów tej ustawy pozwala na zamordowanie dziecka w łonie matki aż do momentu narodzin.
Jak poinformowała Maria Gallagher, dyrektor wykonawcza Pennsylvania Pro-Life Federation, głosowanie było zacięte: 102 do101. Zdaniem amerykańskich działaczy pro-life Ustawa Izby Reprezentantów nr 1957 (HB 1957) to ,,marzenie każdego aborcjonisty”, ponieważ znosi ona wszelkie ograniczenia dotyczące aborcji. Uchwalone przepisy znoszą m.in. zgodę rodziców oraz 24-godzinny okres oczekiwania na aborcję. Jak wskazuje Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej, decyzje te pokazują smutną prawdę o środowisku lewicowym, które za wszelką cenę dąży do zabijania dzieci.
– Władze w Pensylwanii pokazują nie tylko wyraźny podział, ale również to, że jej połowa zmierza w kierunku promowania śmierci. Ponadto, przypominając słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, należy podkreślić, że ,,naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”. Niestety, coraz częściej widzimy, że świat zmierza w tym kierunku, co nie tylko jest niepokojące, ale też ukazuje nam moralny dramat – akcentuje w rozmowie z ,,Naszym Dziennikiem”.
Przesuwane granice
Jedną z najbardziej oburzających kwestii ustawy jest uchwalona przez Izbę Reprezentantów poprawka do Konstytucji, która zniosłaby ochronę przed brutalnymi aborcjami w późnym stadium ciąży, podważając tym samym prawo stanu Pensylwania. Zgodnie z jego obecnymi wytycznymi matki nie mogą zabić swojego dziecka od szóstego miesiąca ciąży, z wyjątkiem przypadków określonych w ustawie. Jeśli jednak ustawa wejdzie w życie, matka będzie mogła zabić swoje dziecko do momentu narodzin. Należy wyraźnie podkreślić, że aborcja zawsze jest okrutnym morderstwem, które odbiera życie drugiemu człowiekowi. Niestety – zdaniem Artura Dąbrowskiego, granice świadomości tego, kim jest człowiek, są coraz bardziej przesuwane przez lewicowe środowiska. – Jest to oburzające, że w dalszym ciągu pseudoeksperci starają się nam wmówić, od kiedy zaczyna się życie i do kiedy można człowieka zabić. Należy zwrócić uwagę, że ci sami ludzie, którzy dziecko określają mianem ,,zlepka komórek”, bakterię odkrytą na Marsie określają mianem ,,życia”. Jest to oburzające – komentuje prezes Akcji Katolickiej w Częstochowie – przypominając historię Felka z Oleśnicy, który w brutalny sposób został zamordowany zastrzykiem w serce. – Zabójstwo nienarodzonego dziecka jest zawsze ogromną tragedią, tym bardziej szokującą, gdy zabija się dziecko, które mogłoby już przeżyć poza organizmem matki. Osoby te czynią z siebie panów życia i śmierci, odrzucając życie jako najcenniejszy dar od Boga, a tylko On ma prawo powołać nas na ten świat i z niego nas zabrać – podkreśla Artur Dąbrowski.
Ryzyko manipulacji
Obrońcy życia zwracają również uwagę na dwa aspekty ustawy, które nie tylko stwarzają ogromne zagrożenia dla młodych kobiet, ale też podważają zasady moralne w Pensylwanii. Jednym z nich jest zniesienie zgody rodzicielskiej oraz świadomej zgody – które jak ocenia Artur Dąbrowski – nie tylko godzi w prawo rodziców do wychowania swoich dzieci, ale również stwarza ryzyko manipulacji młodymi kobietami. – Ich celem jest przejęcie kompetencji rodziców, co wynika z ideologii marksistowskiej. Należy również zauważyć, że młode kobiety będą manipulowane przez pseudoterapeutów, przesiąkniętych ideologią gender, i nakłaniane do zabicia własnego dziecka – zaznacza prezes Akcji Katolickiej w Częstochowie. Innym aspektem, na który wskazują działacze pro-life, jest chęć zniesienia ochrony przed finansowaniem aborcji przez podatników, którzy – jak pokazują badania opinii publicznej – są przeciwni, by ich pieniądze finansowały mordowanie nienarodzonych dzieci.
Projekt ustawy trafił do Senatu Pensylwanii i czeka na rozpatrzenie. Jej przeciwnicy apelują do mieszkańców Pensylwanii, by kontaktowali się z senatorem stanu i nakłonili go do sprzeciwienia się ustawie HB 1957. n

