O pogarszającej się sytuacji – jeszcze kilka dni temu obserwowanej bezpośrednio na miejscu – mówi w rozmowie z Vatican News szef misji Caritas Polska w Libanie i Syrii Dominik Derlicki.
Rząd otworzył około 600 tymczasowych schronisk, głównie w szkołach. Jak podkreśla przedstawiciel Caritas Polska, często brakuje tam najbardziej podstawowych rzeczy. „Tam nic nie ma. Często nie ma kuchni, nie ma materacy, nie ma kocy, nie ma gdzie spać. To wszystko trzeba wyposażyć. Część osób ląduje na ulicy, część w samochodach, więc tak naprawdę mamy już pełnoskalowy kryzys humanitarny" – wylicza rozmówca Vatican News.
Caritas Polska wraz z Caritas Liban prowadzi działania pomocowe w 96 takich ośrodkach. Organizacja zapewnia żywność, opiekę medyczną i wsparcie psychologiczne.
„W tych schroniskach zapewniamy bardzo różnoraką pomoc, czyli to będzie od pomocy żywnościowej w postaci paczek żywnościowych czy ciepłych posiłków, pomocy medycznej w postaci konsultacji lekarskich, diagnostyki leków, wsparcie psychologiczne" – mówi Dominik Derlicki.
Do potrzebujących trafiają również podstawowe artykuły niezbędne do życia, takie jak materace, koce i pakiety higieniczne.
Jedną z form wsparcia jest program Caritas Polska „Rodzina rodzinie”, realizowany w Libanie od 2021 roku. „W ramach tego programu ubogie libańskie rodziny otrzymują comiesięczne wsparcie finansowe i to wsparcie mogą przeznaczyć na co chcą” – wyjaśnia szef misji Caritas Polska w Libanie i Syrii. Te środki pomagają m.in. w zakupie żywności, leków czy wynajęciu tymczasowego schronienia.
Caritas Polska przeznaczyła już 100 tys. dolarów na pomoc dla przesiedlonych. Jak zaznacza Derlicki, skala potrzeb jest jednak znacznie większa. „Jeśli weźmiemy pod uwagę, że są setki tysięcy tych osób przesiedlonych, tak naprawdę to jest mniej niż 1 dolar na przesiedleńca” – mówi.
Obecna eskalacja jest częścią szerszego konfliktu na Bliskim Wschodzie, który rozpoczął się 28 lutego po izraelsko-amerykańskich nalotach na Iran. Działania zbrojne szybko objęły także Liban.

