Viktor Orbán zgodził się w wysłanym w czwartek liście,
że energochłonne gałęzie przemysłu odegrały kluczową rolę w europejskim dobrobycie gospodarczym. Ostrzegł jednak, że outsourcing produkcji poza UE doprowadzi
do spowolnienia industrializacji, a europejscy konsumenci będą zmuszeni w coraz większym stopniu kupować produkty importowane.
„Deindustrializacja zmusza europejskich konsumentów
do kupowania produktów spoza Europy, które nie tworzą miejsc pracy ani nie stymulują wzrostu lokalnej gospodarki” – ocenił. Dodał, że wysokie ceny energii uzasadniają pilną interwencję, i wezwał do „fundamentalnej przebudowy” systemu ETS.
Węgierski premier oświadczył, że popiera m.in. wprowadzenie limitu lub przedziału cenowego dla kwot emisji, zwalczanie spekulacyjnych praktyk finansowych oraz rozszerzenie bezpłatnych uprawnień do emisji dla przemysłu.
Zaapelował też o całkowite zniesienie ETS 2 lub
co najmniej o przesunięcie jego wprowadzenia do 2030 r., aby dać czas na kompleksowy przegląd przepisów. Orbán zaznaczył, że jest gotów współpracować z Polską, by „chronić naszych obywateli przed negatywnymi skutkami deindustrializacji i pogorszenia konkurencyjności UE”.
Prezydent Karol Nawrocki napisał we wtorek w liście skierowanym do premiera Donalda Tuska, że oczekuje
od rządu przyjęcia stanowiska, które w pełnym zakresie zabezpieczy Polaków przed dalszymi konsekwencjami polityki klimatycznej. Zdaniem Prezydenta najbardziej racjonalnym rozwiązaniem byłoby odejście od systemu ETS.
Prezydent zwrócił uwagę, że od wprowadzenia systemu ETS minęło 20 lat. „To wystarczająco długi okres, aby dokonać twardej i bezkompromisowej oceny skuteczności tego instrumentu” – napisał. Zdaniem Karola Nawrockiego reforma ETS powinna obejmować całkowitą rezygnację
z wdrożenia systemu ETS 2.

