logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Wael Hamzeh/ PAP/EPA

Tymczasowy rozejm

Piątek, 17 kwietnia 2026 (17:23)

Jak podkreślił prezydent Libanu Joseph Aoun, 10-dniowe zawieszenie broni jest „bramą do postępu w negocjacjach” z Izraelem. Podkreślił, że szansy jaką stwarza rozejm, „nie można zmarnować, bo może się nie powtórzyć”.

Prezydent Libanu Joseph Aoun powiedział na spotkaniu z grupą deputowanych, że kraj pracuje nad zapewnieniem wycofania izraelskich wojsk, sprowadzeniem do domu Libańczyków przetrzymywanych przez Izrael oraz rozwiązaniem sporów granicznych – przekazał w piątek portal Times of Israel.

Prezydent dodał, że libańskie siły zbrojne „odegrają fundamentalną rolę po wycofaniu wojsk izraelskich”. Jak zaznaczył, żołnierze zostaną rozmieszczeni na granicy z Izraelem w celu zapewnienia mieszkańców południowego Libanu, że „po ich powrocie do wiosek i miasteczek nie będzie żadnych sił zbrojnych poza armią i legalnymi siłami bezpieczeństwa” – przekazał portal Times of Israel.

Komentarze prezydenta Libanu pojawiły się po oświadczeniu izraelskiego ministra obrony Israela Kaca, że Izrael nie wycofa się ze swoich pozycji w Libanie.

Prezydent USA Donald Trump ogłosił w czwartek, że od północy z czwartku na piątek w Libanie będzie obowiązywało 10-dniowe zawieszenie broni. Trump uzgodnił to porozumienie z prezydentem Libanu Aounem i premierem Izraela Benjaminem Netanjahu.

Jak zauważył dziennik „New York Times”, prezydent Aoun nie zdecydował się na bezpośrednią rozmowę telefoniczną z premierem Izraela przed wejściem w życie zawieszenia broni, na co nalegał Trump. Libański prezydent zdecydował się na utrzymanie kontaktów dyplomatycznych na niższym poziomie, co miało na celu wzmocnienie jego wpływów politycznych w dążeniu do zawieszenia broni. Jednocześnie pozwoliło to na uniknięcie pozorów normalizacji stosunków z Izraelem, co jest kwestią niezwykle drażliwą w Libanie.

 

AB, PAP

NaszDziennik.pl