W odpowiedzi na pytania mediów izraelska armia oświadczyła, że „traktuje incydent poważnie”, i podkreśliła, że zachowanie żołnierza „odbiega od wartości oczekiwanych od żołnierzy”.
Wstępne ustalenia, przekazane m.in. przez izraelskiego nadawcę publicznego Kan, wskazują, że zdjęcie wykonano kilka tygodni temu w miejscowości Debl, kilka kilometrów od granicy z Izraelem, choć opublikowano je dopiero teraz.
Więcej zobacz TUTAJ.
W tej samej zamieszkanej przez chrześcijan maronitów wiosce pod koniec kwietnia inny izraelski żołnierz zniszczył figurę Jezusa. Premier Izraela Benjamin Netanjahu potępił później ten incydent, a szef dyplomacji Gideon Saar nazwał go haniebnym i przeprosił za niego wszystkich, zwłaszcza chrześcijan.
Żołnierz, który zniszczył figurę, został odsunięty od służby bojowej i skazany na 30 dni aresztu. Taką samą karę otrzymał wojskowy, który fotografował zdarzenie.
Po fali międzynarodowego oburzenia i krytyki ze strony środowisk chrześcijańskich Izrael ogłosił 23 kwietnia powołanie specjalnego wysłannika ds. relacji ze światem chrześcijańskim.
Na początku marca Hezbollah włączył się do wojny USA i Izraela z Iranem, stając po stronie Teheranu. Izrael rozpoczął wtedy intensywną operację przeciwko tej grupie, która pozostaje poza kontrolą libańskiego rządu i jest wspierana i finansowana przez Iran.
Na południu Libanu Izrael wyznaczył tzw. żółtą linię, obejmującą obszar okupowany przez izraelskie siły od granicy do rzeki Litani.
W izraelskich atakach w Libanie od 2 marca zginęło ponad 2,7 tys. osób. Izraelska armia podała, że w walkach zginęło także 17 żołnierzy i 1 cywil pracujący dla wojska.

