W obliczu trwającego kryzysu humanitarnego w Strefie Gazy pojawia się nowy poważny stan zagrożenia dla zdrowia publicznego: masowa plaga gryzoni, która napędza rozprzestrzenianie się chorób. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) od początku 2026 roku odnotowano ponad 70 tys. przypadków zakażeń pasożytami zewnętrznymi i chorób przenoszonych przez gryzonie. Wzrost ten jest związany z przeludnieniem, rozległymi zniszczeniami i załamaniem się systemów sanitarnych.
Według źródeł szpitalnych, około 10 osób z ugryzieniami gryzoni trafia na izby przyjęć każdej nocy. Chociaż podstawowa opieka medyczna (oczyszczanie ran, antybiotykoterapia i profilaktyka przeciwtężcowa) jest nadal dostępna, to „z powodu poważnych niedociągnięć w systemie opieki zdrowotnej około 50 proc. niezbędnych środków medycznych jest niedostępnych, co sprawia, że pracownicy służby zdrowia pracują w niezwykle trudnych warunkach. Zarządzanie bardziej złożonymi przypadkami jest problematyczne”, informuje pragnący zachować anonimowość lekarz.
Wyjaśnia, że „w Strefie Gazy nie ma ani surowicy, ani szczepionki przeciwko wściekliźnie”, a „możliwości diagnostyczne są poważnie ograniczone z powodu braku odczynników, sprzętu laboratoryjnego i aparatów do PCR”.
W związku z tym lekarze muszą polegać wyłącznie na objawach klinicznych, nie mogąc potwierdzić niebezpiecznych infekcji, takich jak leptospiroza, hantawirusy czy riketsje. Zagrożenia dla populacji rosną. Zakażenie stanowi zagrożenie wykraczające daleko poza ukąszenia.
Szczury, jak wyjaśnia lekarz, „podgryzają namioty, zanieczyszczają żywność i podsycają powszechny strach, zwłaszcza wśród przesiedlonych rodzin mieszkających w obozach lub tymczasowych schronieniach. Rodziny, a zwłaszcza dzieci, boją się spać w nocy. Pracownicy służby zdrowia podejrzewają wzrost liczby zakażeń przenoszonych przez gryzonie, ale prawdziwy rozmiar tego zjawiska pozostaje nieznany z powodu braku narzędzi diagnostycznych”.
„Aby opanować sytuację kryzysową, konieczne będą natychmiastowe i skoordynowane interwencje” – dodaje lekarz, w tym natychmiastowe działania w zakresie higieny środowiska: „Usuwanie gruzu i odpadów, przywrócenie systemu kanalizacyjnego i dostępu do wody pitnej, dystrybucja rodentycydów i narzędzi do zwalczania szkodników oraz środki bezpieczeństwa w domu. Domy muszą być dokładnie sprzątane i dezynfekowane, a wszelkie możliwe przejścia dla myszy i szczurów muszą zostać zamknięte”.
Wszystko to jest możliwe tylko dzięki prawdziwemu zawieszeniu broni i prawdziwej odbudowie, „niezbędnym elementom do zajęcia się podstawowymi przyczynami kryzysu”. Odbudowa, jak podkreśla, musi uwzględniać nie tylko infrastrukturę, ale także zdrowie środowiska: gospodarkę odpadami, sieci wodociągowe, zakład odsalania wody, aby zapewnić bezpieczną wodę, oraz systemy zwalczania szkodników.
Jednocześnie, jak podkreśla, „pilna jest odbudowa systemu opieki zdrowotnej w Gazie, modernizacja szpitali i laboratoriów, wzmocnienie personelu i przywrócenie możliwości diagnostycznych. Nic z tego nie jest opcjonalne. To fundamenty funkcjonującego systemu opieki zdrowotnej. Bez tych interwencji nadal będziemy świadkami zgonów, którym można zapobiec”.

