– Zobowiązanie sojuszników do przestrzegania artykułu 5 jest niezachwiane. Nasza determinacja i zdolność do obrony każdego sojusznika są absolutne. Gdyby ktoś okazał się nierozsądny i nas zaatakował, odpowiedź byłaby druzgocąca – powiedział Rutte na konferencji prasowej po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych krajów NATO.
Zaznaczył, że mimo pojawiających się napięć i debat wewnątrz Sojuszu więź transatlantycka pozostaje silna, a NATO jest dziś w znacznie lepszej kondycji niż jeszcze dwa lata temu.
Według Ruttego świadczą o tym rosnące wydatki obronne, rozwój produkcji zbrojeniowej oraz utrzymanie wsparcia dla Ukrainy.
Z kolei sekretarz stanu USA Marco Rubio oświadczył w piątek na spotkaniu z dziennikarzami, że decyzje dotyczące rozmieszczenia amerykańskich wojsk na świecie mają charakter techniczny i nie są motywowane politycznie.
Szef amerykańskiej dyplomacji podkreślił podczas wizyty w Szwecji, że Stany Zjednoczone stale analizują swoją obecność wojskową w różnych regionach świata i dostosowują ją do bieżących potrzeb. Zaznaczył, że decyzje o zmianach stacjonowania wojsk USA na świecie są konsultowane z sojusznikami.
Wypowiedź Rubio padła w kontekście dyskusji w NATO dotyczących przyszłego zaangażowania militarnego USA w Europie.
Szef amerykańskiej dyplomacji powiedział wcześniej w piątek, że globalne zobowiązania Stanów Zjednoczonych wymagają stałej weryfikacji.
– To wymaga od nas ciągłego analizowania miejsc, w których rozmieszczamy wojska. Nie chodzi tu o karę. Jest to po prostu proces ciągły, który zaplanowano jeszcze przed pojawieniem się ostatnich doniesień oraz napięć. Proces ten będzie kontynuowany. Uważam, że dzięki konstruktywnej i owocnej współpracy z naszymi sojusznikami uda się podjąć odpowiednie decyzje – powiedział sekretarz stanu na wspólnym briefingu prasowym z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte.
Rubio, który wziął udział w spotkaniu szefów dyplomacji państw NATO w Szwecji, odniósł się w ten sposób w oświadczeniu dla prasy do ogłoszenia przez prezydenta USA Donalda Trumpa rozmieszczenia dodatkowych 5 tys. amerykańskich żołnierzy w Polsce.
Rubio powiedział też na konferencji, że Stany Zjednoczone nie zwróciły się w piątek na spotkaniu w Szwecji z konkretną prośbą o pomoc NATO w sprawie cieśniny Ormuz, ale potrzebny jest plan B, jeśli Iran odmówi ponownego otwarcia tego ważnego szlaku morskiego.

