Teheran domaga się uwolnienia 24 mld dol.
- Jeśli (Trump) chce osiągnąć porozumienie z Iranem, te 24 mld dolarów to test zaufania, jakie Iran chce mieć do Trumpa – to test, który Ameryka musi zdać, a droga stanie otworem – powiedział doradca wojskowy Modżtaby Chameneiego w wywiadzie dla CNN w Teheranie. Rezaei zaznaczył, że chodzi o „własne pieniądze Iranu, a nie pieniądze Ameryki”.
Według irańskiej agencji Tasnim Iran domagał się początkowego uwolnienia 12 mld ze środków zablokowanych za granicą, w tym w Katarze. Wcześniej przedstawiciele irańskich władz szacowali, że łączna kwota zamrożonych aktywów może nawet wynosić 100 mld dol., m.in. w Iraku, USA i Korei Południowej. Administracja Donalda Trumpa dotąd opierała się tym żądaniom, a sekretarz stanu USA Marco Rubio zapewniał, że Iran nie otrzyma żadnych środków, zanim nie wykona zobowiązań z ewentualnego porozumienia.
Według „New York Timesa” amerykańscy negocjatorzy proponowali natomiast 300-miliardowy fundusz na inwestycje i odbudowę Iranu.
W rozmowie z CNN Rezaei ocenił też, że mimo impasu ryzyko powrotu do pełnowymiarowej wojny z USA jest niskie. Ostrzegł jednak, że jeśli do tego dojdzie, Iran „wyciągnie wojnę” poza Zatokę Perską, potencjalnie rozszerzając operacje wojskowe z cieśniny Ormuz na Ocean Indyjski, cieśninę Bab al-Mandab, Morze Czerwone i Morze Śródziemne.
- Nadamy wojnie nowy wymiar, atakując inne amerykańskie bazy niż te, które do tej pory atakowaliśmy – powiedział.
Doradca Chameneiego odmówił dyskusji o stanie zdrowia irańskiego przywódcy, lecz zdecydowanie wykluczył możliwość jego spotkania z Donaldem Trumpem. Sam Trump w czwartek twierdził, że o tym nie myślał, ale „byłby to zaszczyt” spotkać się z przywódcą Iranu.

