Odwołując się do bogatej tradycji tego kraju, Leon XIV przypomniał, że Hiszpania potrafiła postrzegać człowieka jako coś więcej niż tylko element porządku społecznego, gospodarczego czy politycznego. Uznała go za istotę otwartą na prawdę, obdarzoną wolności i ukierunkowaną przez pragnienie wieczności, którego żadna doczesna rzeczywistość nie jest w stanie ugasić.
Papież zauważył, że refleksja ta rozwinęła się w sposób szczególny w dobie wielkich odkryć geograficznych, kiedy to uczeni z Salamanki wprowadzili do historycznego rozeznawania pytanie o niezbywalną wartość każdej istoty ludzkiej i moralne granice władzy. Przyczynili się w ten sposób do ukształtowania świadomości prawnej i moralnej, że władza zawsze wiąże się z odpowiedzialnością, a każda istota ludzka musi być uznana za podmiot praw i obowiązków.
Leon XIV podkreślił, że dziedzictwo to jest szczególnie ważne dzisiaj, kiedy nowe światy otwierają się przed nami nie na mapach, lecz w technice, gospodarce, biomedycynie i wszechświecie cyfrowym. Odsyłając do ogłoszonej ostatnio encykliki, podkreślił, że technologia sama w sobie nie jest neutralna, ponieważ przybiera oblicze tych, którzy ja wymyślili, finansują, regulują i wykorzystują.
Odwołując się z kolei do przemówienia Benedykta XVI w parlamencie niemieckim, Leon XIV przypomniał hiszpańskim deputowanym, że każde prawdziwie sprawiedliwe społeczeństwo opiera się na uznaniu nienaruszalnej godności osoby ludzkiej. Godność ta jest uprzednia względem tego, co przyznaje jej państwo, i nie może być podporządkowana zmiennym konsensusom społecznym ani wahaniom większości.
W tym kontekście Papież w szczególny sposób zwrócił uwagę na potrzebę ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci. „Jeśli życie przestaje być uznawane za wartość fundamentalną, jaką przyszłość mogą mieć nasze społeczeństwa? Czy można nazwać w pełni sprawiedliwą wspólnotę, która pozostawia w cieniu dziecko jeszcze nienarodzone, osobę starszą, chorego, cierpiącego w milczeniu lub człowieka całkowicie zależnego od opieki innych?” – pytał Papież. Podkreślił, że obrona życia ludzkiego nie jest kwestią poboczną ani interesem wyznaniowym, jest celem cywilizacji.
„Każde życie ludzkie powinno być szanowane i chronione od poczęcia aż do naturalnej śmierci, w każdej sytuacji swojej egzystencji – akcentował Ojciec Święty. – Gdy pewność ta zostaje zachwiana, najbardziej narażeni na zranienie stają się pierwszymi ofiarami, a prawo traci swoje najgłębsze znaczenie: służbę każdej osobie i jej ochronę. Dlatego moralna wielkość narodu objawia się przede wszystkim w jego zdolności do towarzyszenia, chronienia i miłowania tych istnień, które doświadczają największej kruchości”.
Równie mocno wypowiedział się w obronie rodziny. Zaznaczał, że jest ona podstawową rzeczywistością ludzką i naturalnym fundamentem wspólnoty. W niej splatają się pokolenia i przekazywana jest żywa pamięć, która zapewnia społeczeństwu wewnętrzną ciągłość. Tam, gdzie wspierana jest rodzina, umacnia się również duchowa i społeczna stabilność narodów. Ojciec Święty wskazał też na niezbywalne prawo rodziców do decydowania o rodzaju wychowania, jakie otrzymują ich dzieci.
W hiszpańskim parlamencie Leon XIV odniósł się również do innych aktualnych kwestii, takich jak edukacja, dramat migracji czy pokój. Stwierdził, że świat przechodzi dziś głęboki kryzys duchowy i kulturowy, który przejawia się w licznych formach przemocy, polaryzacji i wzajemnej nieufności. W tym kontekście pokój jawi się jako prawdziwy wymóg moralny. Aby go osiągnąć, potrzeba dyplomatycznej odwagi, etycznej odpowiedzialności oraz wizji przyszłości opartej na poszanowaniu tożsamości każdego narodu. „Broń może narzucić czasowe milczenie, lecz nigdy nie będzie w stanie zbudować autentycznego i trwałego pokoju” – powiedział Ojciec Święty.
Papież tłumaczył, że kwestia pokoju wiąże się bezpośrednio z wolnością myśli, sumienia i wyznania. „Każde społeczeństwo rzeczywiście wolne wymaga również właściwego wyznaczenia granic władzy publicznej, tak aby wolność osób, wspólnot i stowarzyszeń nie była bezpodstawnie ograniczana. Z tej perspektywy uprawniona autonomia porządku doczesnego nie może być nigdy interpretowana jako wrogość wobec zjawiska religii” – wyjaśniał Leon XIV. W tym kontekście wspomniał o potrzebie poszanowania tajemnicy spowiedzi
Zwracając się do parlamentarzystów, Papież życzył Hiszpanii, by nigdy nie straciła pamięci o swych korzeniach ani odwagi, by patrzeć w przyszłość.

