„Stany Zjednoczone uderzą w Iran (którego marynarka wojenna, siły powietrzne, systemy radarowe, przeciwlotnicze i wszelkie inne elementy obrony, wraz z większością potencjału ofensywnego, zostały całkowicie zniszczone!) BARDZO MOCNO DZIŚ WIECZOREM. W pewnym momencie w niedalekiej przyszłości zajmiemy wyspę Chark oraz inne punkty infrastruktury naftowej i przejmujemy całkowitą kontrolę nad ich rynkami ropy i gazu – podobnie jak to zrobiliśmy w przypadku Wenezueli, co świetnie się sprawdza zarówno dla Wenezueli, jak i dla Stanów Zjednoczonych Ameryki” – napisał Donald Trump na platformie Truth Social.
O silnym uderzeniu na cele w Iranie oraz możliwości zajęcia wyspy Donald Trump mówił także w rozmowie ze stacją Fox News, choć zaznaczył, że USA cały czas prowadzą rozmowy z Iranem.
Tuż przed zawarciem zawieszenia broni w wojnie między USA a Iranem, które weszło w życie 8 kwietna, amerykańskie siły dokonały ataku na wyspę Chark. Wcześniej media informowały, że Donald Trump rozważa jej zajęcie, co miałoby zmusić władze w Teheranie do ustępstw.
Chark, wyspa o rozmiarach około 8 km na 5 km, oddalona od irańskiego wybrzeża o około 25 km, to najważniejszy węzeł eksportowy Iranu, przez który przechodzi 90 proc. irańskiej ropy naftowej. Większość irańskiej linii brzegowej jest tak płytka, że nie mogą tam dotrzeć supertankowce, dlatego Irańczycy przepompowują niemal całą swoją produkcję ropy naftowej podwodnymi rurociągami na Chark.

