Zespół naukowców z kilku włoskich uczelni opisał na łamach „European Heart Journal” (DOI 10.1093/eurheartj/ehag447) kolejne, potencjalne zagrożenie ze strony coraz powszechniej występującego w środowisku mikroplastiku Przeprowadzone przez naukowców badanie wskazało, że osoby po zawałach miały więcej mikro- i jego mniejszej odmiany – nanoplastiku we krwi – niż pacjenci tylko z chorobą wieńcową i osoby zdrowe.
– Mikro- i nanoplastik to bardzo drobne cząstki tworzyw sztucznych, które występują praktycznie wszędzie w środowisku – w powietrzu, którym oddychamy, wodzie, którą pijemy, oraz w wielu spożywanych przez nas produktach. W ostatnich latach naukowcy zaczęli wykrywać te cząstki także w ludzkich tkankach i narządach, co wzbudziło obawy dotyczące ich możliwego wpływu na zdrowie – zaznacza dr Pasquale Paoliss z Uniwersytetu Rzymskiego La Sapienza.
– Jednak bardzo niewiele było wiadomo o tym, czy cząstki te występują w krążeniu wieńcowym, czyli we krwi przepływającej przez tętnice zaopatrujące serce oraz czy na ich obecność mogą wpływać czynniki środowiskowe, takie jak palenie tytoniu i zanieczyszczenie powietrza – podkreśla.
Ekspert i jego zespół przebadali 61 pacjentów. U części zdiagnozowano zawał, u innych chorobę wieńcową, a pozostali byli zdrowi.
Zbadano próbki krwi pochodzące z naczyń zaopatrujących serce i z naczyń w innych miejscach organizmu. Sprawdzono także takie parametry, jak palenie tytoniu oraz wystawienie na zanieczyszczenia powietrza.
Wyniki wyraźnie wskazują na potencjalne działanie plastiku.
Wśród osób, które przeszły zawał serca, mikro- i nanoplastik wykryto u 84 proc. pacjentów, w porównaniu z 40 proc. pacjentów z przewlekłą chorobą niedokrwienną serca oraz 32 proc. osób zdrowych.
Ponadto u pacjentów po zawale stwierdzono większą różnorodność rodzajów plastiku we krwi. Przy tym najczęściej wykrywanym tworzywem był polietylen, który powszechnie stosowany jest w opakowaniach i produktach codziennego użytku.
Niebagatelne znaczenie miały także zanieczyszczenia – głównie zawieszone w powietrzu cząstki stałe.
U pacjentów długotrwale narażonych na wyższe poziomy zanieczyszczenia powietrza pyłem PM2,5 częściej wykrywano mikroplastik we krwi.
Natomiast u palaczy prawdopodobieństwo jego obecności było sześciokrotnie większe.
Plastik wykryto we krwi wszystkich pacjentów, którzy palili i byli jednocześnie narażeni na wyższe poziomy zanieczyszczenia powietrza, w porównaniu z zaledwie 12,5 proc. pacjentów, którzy nie palili i nie byli narażeni na podwyższone poziomy zanieczyszczenia powietrza.
– Wyniki te nie dowodzą, że mikroplastik powoduje zawały serca, ale wskazują na silny związek między narażeniem środowiskowym, obecnością mikroplastiku we krwi a chorobami układu sercowo-naczyniowego – stwierdza kierujący badaniem prof. Emanuele Barbato także z Uniwersytetu La Sapienza.
Naukowcy dodają też, że mikroplastik znajdowano już w blaszkach miażdżycowych obecnych w tętnicach szyjnych. Podkreślają jednocześnie kluczowe znaczenie palenia.
– W naszym badaniu historia palenia była silnie związana z obecnością mikroplastiku we krwi. Rezultaty sugerują, że palenie może ułatwiać mikro- i nanoplastikowi przedostawanie się przez płuca do krwiobiegu. Zanieczyszczenie powietrza może działać w podobny sposób – dodaje prof. Barbato.

