logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Mauricio Dueńas Castańeda/ PAP/EPA

Kościół otwiera drzwi poszkodowanym

Czwartek, 13 sierpnia 2026 (10:57)

Aktualizacja: Czwartek, 13 sierpnia 2026 (11:06)

Parafie i ośrodki kościelne w Kolumbii przyjmują ludzi, którzy po potężnym trzęsieniu ziemi nie mogą wrócić do swoich domów.

Caritas i duszpasterstwo społeczne dostarczają żywność, wodę i pomoc finansową. Według najnowszego bilansu
w kataklizmie zginęło 265 osób, blisko 3,5 tysiąca zostało rannych, a niemal 500 uznaje się za zaginione – podaje Vatican News. „To kluczowy moment dla Kolumbii,
w którym jesteśmy wezwani do życia jednością narodową” – mówi ks. Raúl Ortiz Toro, sekretarz Konferencji Episkopatu Kolumbii.

Trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,4 nawiedziło zachodnią Kolumbię rano 10 sierpnia. Epicentrum znajdowało się
w departamencie Chocó, w pobliżu San José del Palmar. Wstrząsy były silnie odczuwalne, m.in. w Cali, Pereirze, Manizales i Armenii.

Według najnowszych danych poszkodowanych zostało ponad 53 tys. osób. Zniszczonych jest ponad 11 tys. domów, a akcja poszukiwawcza wciąż trwa.

„Przeżyliśmy to trzęsienie ziemi z wielkim niepokojem, ponieważ było to jedno z najsilniejszych poruszeń ziemi ostatnich dziesięcioleci” – mówi mediom watykańskim
ks. Raúl Ortiz Toro.

Kościół od pierwszych godzin włączył się w pomoc mieszkańcom. Hale, ośrodki wspólnotowe i parafie są przekształcane w miejsca schronienia dla tych, którzy
nie mogą wrócić do swoich domów. Kościelne struktury pomocowe uruchomiły także wsparcie finansowe
z Krajowego Funduszu Kryzysowego, a 25 banków żywności związanych z kolumbijskimi diecezjami zbiera żywność i dary rzeczowe.

„Ludzie bardzo docenili obecność Kościoła w tych miejscach poprzez działalność społeczną i Caritas” – podkreśla sekretarz Episkopatu. Wśród najpilniejszych potrzeb wymienia wodę, której brakuje w części dotkniętych kataklizmem miejscowości, a także żywność o długim terminie przydatności, koce i sprzęt ratowniczy.

Pomoc dla Kolumbii napływa również z zagranicy. Ks. Ortiz Toro wskazuje na solidarność Kościoła powszechnego
i wsparcie ze strony dykasterii Stolicy Apostolskiej,
a także na modlitwę Leona XIV.

„Wszystko to nas pociesza i napełnia nadzieją, bo pokazuje, że istnieje braterstwo” – zaznacza duchowny.

Jak zauważa, tragedia dotknęła kraj w okresie silnej polaryzacji politycznej. Kataklizm przypomina jednak wszystkim o wspólnej ludzkiej kruchości. 

JG, vaticannews.va

NaszDziennik.pl