logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Mary Wagner wolna

Poniedziałek, 27 lipca 2015 (02:00)

Mary Wagner opuściła w sobotę więzienie, w którym spędziła ostatnie siedem miesięcy.

W dniu, w którym kanadyjska obrończyni życia opuściła więzienie, wzięła udział we Mszy św. dziękczynnej w kościele Najcenniejszej Krwi w Toronto. – To wielka radość, że Mary wyszła na wolność – podkreśla ks. Piotr Bałtarowicz, proboszcz parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Siemysłowie. – Dzisiaj płynie dla Mary błogosławieństwo. Jej postawa, podobnie jak Lindy Gibbons, powinna uwrażliwić nas wszystkich. To, co się stało ostatnio w Polsce, podpis prezydenta pod ustawą o in vitro, przypieczętowało takie traktowanie człowieka jak w Kanadzie. Potrzebna jest wspólna troska, aby chronić dzieci nienarodzone – podkreśla ks. Bałtarowicz, który w kwietniu br. odbył do Kanady pielgrzymkę solidarności z Mary Wagner. Współkoncelebrował Mszę św. w więzieniu, której dla więźniarek przewodniczył ks. bp Mateusz Ustrzycki.

Ksiądz Bałtarowicz widział się z Mary Wagner w przeddzień jej rozprawy sądowej, która odbyła się 16 kwietnia. – Trzeba się za nią modlić, by mogła mimo przeciwności trwać w służbie życiu, w krzewieniu cywilizacji życia – zachęca.

O wszystkich działaniach podejmowanych w Polsce jako wyraz solidarności z nią Mary Wagner była informowana, m.in. listownie przez Jacka Kotulę, szefa rzeszowskiego oddziału Fundacji PRO – Prawo do Życia. To na jego zaproszenie przebywała niespełna rok temu w Polsce. – Informowałem ją listownie na bieżąco. Jej mama śledziła wszystko, co ukazywało się na temat Mary w polskiej prasie, na portalach społecznościowych. Przekazywała te wiadomości swojej córce – mówi Kotula. Jak podkreśla, wyrazy wszelkiej solidarności podtrzymywały na duchu także jej najbliższych. – To było dla nich bardzo ważne, że kilka tysięcy kilometrów od Kanady są ludzie, którzy się modlą za Mary, solidaryzują się z nią w walce o życie dzieci nienarodzonych – zaznacza.

Jacek Kotula wysłał już zaproszenie do Mary Wagner, aby ponownie odwiedziła Polskę. Ma nadzieję, że również Linda Gibbons, która od kilkudziesięciu lat przeciwstawia się mordowaniu kanadyjskich dzieci, będzie mogła odwiedzić nasz kraj.

– Myśląc „Mary”, mamy przede wszystkim na względzie ideały, o które ona walczy. Mówiąc „wolność dla Mary”, mówiliśmy „zaprzestańcie zabijać kanadyjskie dzieci”. Mary zawsze podkreśla, że jej los nie jest ważny, że ważne jest to, aby każde poczęte dziecko mogło żyć, by nie zostało zabite w łonie matki – zaznacza Kotula.

Małgorzata Bochenek

Aktualizacja 27 lipca 2015 (02:00)

Nasz Dziennik