logo
logo

Zdjęcie: Eugeniusz Kazimirowski/ Licencja: CC BY-SA 4.0/ Wikipedia

Zgłębić przesłanie św. Faustyny

Sobota, 24 września 2016 (10:27)

Z ks. Piotrem Gąsiorem o peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego w Norwegii rozmawia Małgorzata Pabis

Jak zrodził się pomysł peregrynacji?

– Pomysł peregrynacji tak naprawdę podsunął nam Papież Franciszek, który obecny rok ogłosił jako Jubileusz Miłosierdzia. Do rozpoczęcia tego roku przygotowywaliśmy się poprzez rekolekcje adwentowe. Zdawaliśmy sobie sprawę, że nasza parafia w Bergen została dodatkowo obdarowana łaską otwarcia Bramy Miłosierdzia. Chcieliśmy się przygotować na te wydarzenia przede wszystkim w sposób duchowy. Stąd rekolekcje adwentowe prowadzone przez o. Jana Wróblewskiego SVD skupione były na temacie miłosierdzia. Widzialnym owocem tych rekolekcji było pragnienie, które obudził w nas rekolekcjonista, aby do naszej parafii i do Norwegii przybył Jezus Miłosierny w znaku obrazu Jezusa Miłosiernego z Łagiewnik. Wraz z ks. Januszem podzieliliśmy się tą inicjatywą z ks. proboszczem Aloisem, który chętnie zgodził się na takie wydarzenie i wyraził pragnienie, aby peregrynacja została przeżyta nie tylko w ramach polskiej grupy katolików, ale całej parafii, w której mamy zarejestrowanych prawie 19 000 wiernych z ponad 120 krajów świata.

 

Czy orędzie o Bożym Miłosierdziu znane jest już w Norwegii?

 Nasze zaproszenie zostało ciepło przyjęte przez kustosza sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach ks. Franciszka Ślusarczyka. Teraz czekamy z nadzieją na to, aby prawda o Bożym Miłosierdziu, zgodnie z życzeniem Jezusa przekazanym św. Faustynie, była coraz bardziej poznawana nie tylko w Norwegii, ale także wśród innych narodów obecnych w naszej parafii.

Kult Bożego Miłosierdzia i przesłanie św. Faustyny jest już znane w Kościele katolickim w Norwegii. Znana jest dobrze Koronka do Bożego Miłosierdzia w języku norweskim, w wielu kościołach jest kopia obrazu Jezusa Miłosiernego z Łagiewnik. Co prawda nie ma jeszcze „Dzienniczka” św. Faustyny w języku norweskim, ale jest wiele fragmentów przetłumaczonych na ten język. Poza tym większość ludzi żyjących w Norwegii rozmawia też w języku angielskim, więc nie ma problemu, żeby zgłębić przesłanie św. Faustyny. Być może nie ułatwiają tego pozostałości po reformacji i obecny jeszcze w niektórych katolikach konwertytach dystans do kultu obrazów. Tym bardziej cieszymy się, że w naszej parafii ten pomysł został przyjęty. To pozwala nam spojrzeć na to wydarzenie z wiarą, że tak naprawdę nie jest to nasz pomysł, nie jest to pomysł ojca rekolekcjonisty, nie jest to nawet pomysł Papieża Franciszka, ale pomysł samego Boga, u którego nie ma przypadków i który wybiera ludzi, aby objawić swoją miłość. Już dziś pragniemy, aby widzialnym owocem tych wydarzeń była stała peregrynacja małego obrazu Jezusa Miłosiernego po poszczególnych rodzinach naszej parafii.

 

Już niebawem zawita do Was obraz Pana Jezusa z Łagiewnik...

– Cieszymy się jeszcze tym, że wraz z obrazem przyjmiemy relikwie kości św. Faustyny i krwi św. Jana Pawła II, które zostaną już na stałe w naszej parafii.

Dziękujemy Bogu za Jego miłosierdzie i prosimy o modlitwę, aby te wydarzenia zostały przeżyte z wiarą i przyniosły trwałe owoce w duszach ludzi żyjących na norweskiej ziemi.

 

Dziękuję za rozmowę.

RP

NaszDziennik.pl